Kult Maryji w Jej jasnogórskim Wizerunku od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w życiu Kościoła i naszego Narodu. Dzień 26 sierpnia, poświęcony czci Bogurodzicy obecnej w jasnogórskim Obrazie, odsłania głęboką symbolikę biblijną związaną z motywem góry. Nawiązuje bowiem do świętych gór, na których dokonywała się epifania Boga. Każda święta góra ukazuje horyzont zbawienia w perspektywie eschatologicznej. Pozwala dostrzec życie ludzkie w nadprzyrodzonych wymiarach. Jasna Góra poprzez tajemnicę cudownego Obrazu bez wątpienia wpisuje się w ten realizm świętych miejsc, w których pielgrzymi odnajdują nadprzyrodzony sens życia, doświadczając Bożej łaski i miłosierdzia.
Wygląd Obrazu Jasnogórskiego, przedstawiającego Matkę Boską z Dzieciątkiem na lewym ramieniu, stanowi typ ikonograficzny o nazwie Hodegetria, co oznacza Przewodniczkę, czyli Tę, która prowadzi. Pierwowzorem dla takiego sposobu plastycznego ukazywania prawd wiary była ikona umieszczona na jednej z bram w Konstantynopolu, noszącej nazwę Bramy Przewodników, zaś Najświętszą Maryję Pannę w tym obrazie czczono na Wschodzie jako Gwiazdę Przewodnią.
Wizerunek, o którym mowa, namalowany jest techniką temperową na desce lipowej o wysokości 121,8 cm i szerokości 81,3 cm. Zawiera duże, wypukłe nimby okalające głowy Matki Bożej i Dzieciątka Jezus, uzyskane przez pogłębienie powierzchni tablicy. Granatowy płaszcz i suknie Maryi zdobią stylizowane lilie andegaweńskie, zaś nad Jej czołem widnieje sześcioramienna gwiazda. Suknia Dzieciątka, koloru karminowego, pokryta jest złocistymi rozetami, ułożonymi z trójliści i rozwiniętych lilii. Dziecię Jezus prawą rączkę podnosi w geście nauczania, lewą natomiast podtrzymuje księgę Ewangelii. Tło Obrazu jest bladoniebieskie o lekko zielonkawym odcieniu. Całość kompozycji malarskiej przedstawia Bogarodzicę - jak wspaniale zauważył to XV-wieczny kronikarz Jan Długosz w słynnym Liber Beneficiorum o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną pobożnością - jakbyś na żywą patrzył.
Historia Obrazu. Mimo iż zdania historyków sztuki i konserwatorów na temat pochodzenia Obrazu nadal są podzielone, to jednak nic nie jest w stanie przysłonić wdzięku, jaki wyraża czcigodna tradycja przekazująca historię Obrazu w słynnym Translatio... Jest to XV-wieczny odpis najstarszego rękopisu, powstałego między rokiem 1393 a 1430. Wedle tej relacji, Obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę. Powstał na desce stołu, przy którym modliła się i spożywała posiłki Najświętsza Rodzina. Z czasem został on przeniesiony przez cesarzową św. Helenę z Jerozolimy do Konstantynopola, a następnie trafił na Ruś. Pełniący służbę w armii cesarskiej książę ruski Lew otrzymał go w darze od cesarza Konstantyna. Już wtedy Obraz zasłynął licznymi cudami. Gdy nadszedł czas walk prowadzonych na Rusi przez Kazimierza Wielkiego, a następnie przez jego wuja - Ludwika Węgierskiego, Obraz ukryto na zamku w Bełzie. Odnalazł go tam książę opolski Władysław Piast, którego król Ludwik ustanowił w 1372 roku namiestnikiem Rusi Halickiej, zdobytej niegdyś przez Kazimierza Wielkiego dla Polski.
Władysław Opolczyk za sprawą cudownego Obrazu doświadczył szczególnej łaski, kiedy prosił Maryję o pomoc podczas oblężenia Bełza przez wojska litewskie i tatarskie. Jedna ze strzał wypuszczona przez Tatarów zraniła szyję Matki Bożej na Wizerunku. Po tym wypadku padł strach na oblegających, otoczyła ich mgła, a książę, wykorzystując sposobność, odniósł nad nimi zwycięstwo.
Gdy Opolczyk wracał do swoich posiadłości na Śląsku, postanowił zabrać ze sobą cudowny Wizerunek. Załadowano więc Obraz na wóz i chciano udać się w drogę, ale konie nie mogły ruszyć z miejsca. Książę kazał powiększyć zaprzęg, ale i to nie pomogło. Wtedy ukląkł i złożył ślubowanie, że jeśli przewiezie Obraz na wybrane miejsce, to wybuduje tam kościół, umieści w nim cudowny Wizerunek oraz ufunduje klasztor, w którym osadzi paulinów - dobrze znanych mu z pobytu na Węgrzech. Gdy powstał z modlitwy, konie bez trudu ruszyły, docierając z Obrazem aż do miejscowości zwanej Jasną Górą w pobliżu Częstochowy. Tutaj, zgodnie ze złożonym ślubem, powiększył istniejący już drewniany kościół i wybudował przy nim klasztor, do którego sprowadził zakonników paulińskich.
Na dokumencie z aktem fundacji Jasnej Góry, sygnowanym przez Opolczyka, widnieje rok 1382. Pergaminowy oryginał zapisu starannie przechowywany jest do dziś w bibliotece klasztornej. Tak oto rozpoczęło się królowanie Najświętszej Maryi Panny na polskiej ziemi. Niespełna po trzech wiekach jeden z kronikarzy paulińskich, o. Andrzej Eggerer, zanotował w Fragmen Panis..., iż miejsce to słusznie otrzymało miano 'Jasnej Góry' z racji wielkiej liczby cudów, pobożności pątników, dużej ilości braci paulinów i splendoru architektury. Biskupi polscy nadali temu miejscu nazwę pochwalną 'Góra Zwycięstwa' z powodu świetnego triumfu nad 12 tysiącami Szwedów, usiłujących zdobyć 'Wieżę Dawidową'. Zwycięstwo odniósł o. Augustyn Kordecki, przełożony prowincji, z tamtejszymi ojcami, a raczej Ona sama, Ta, która się zowie: 'Groźna jak zbrojne zastępy' (Pnp 6, 10).
To było jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Jasnej Góry - obrona w czasie potopu szwedzkiego. W oblężeniu, które trwało od 18 listopada do 27 grudnia 1655 r., wojska najeźdźców poniosły dotkliwą klęskę. Po cudownym zwycięstwie Matki Bożej 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz złożył uroczyste ślubowanie w katedrze lwowskiej, oddając Rzeczpospolitą pod władzę Matki Bożej. W przygotowanym na tę okoliczność specjalnym akcie ogłoszono wybór Maryi Panny Królową i opiekunką wszystkich ziem polskich.
Obraz Jasnogórski i cuda Bogarodzicy. Od początku w Konstantynopolu, na Rusi i w Częstochowie Bóg udzielał za pośrednictwem Obrazu Bogarodzicy nadzwyczajnych łask. Zapisywano je w kronikach. Najwięcej cudów dotyczy uzdrowień, sporo - uratowania od wypadków lub na polu bitwy, w sytuacjach grożących śmiercią, uwolnień z więzień lub niewoli. Jest nawet ponad 30 opisów wskrzeszeń zmarłych. Jeden z nich namalowano na obrazie, który znajduje się przy wejściu do zakrystii. Około 1523 roku rzeźnik Marcin z Lubińca na Śląsku przywiózł na wozie martwą żonę i dwoje małych dzieci. Dzieci zginęły w tragicznym wypadku. Matka natomiast umarła na skutek pobicia przez męża, który na wiadomość o śmierci dzieci wpadł w szał. Skruszony morderca nie śmiał wejść do kościoła, lecz błagał zakonników i pielgrzymów o wstawiennictwo u Maryi. I nie zawiódł się, ufając miłosierdziu Bogarodzicy. Wszyscy zgromadzeni ujrzeli zdumiewający cud - w jednej chwili trzy osoby ożyły.
Zamach na Obraz Jasnogórski. Obraz Matki Bożej słynący łaskami od początku był otoczony pobożnością i czcią nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Otrzymane przez wiernych łaski były przypieczętowywane licznymi wotami. Te cenne wota, jakie składali pielgrzymi na Jasnej Górze, ściągnęły rozbójników, którzy dokonali świętokradczego czynu. Profanacja miała miejsce w 1430 r. w czasie Świąt Wielkiej Nocy. Podczas napadu na Jasną Górę zamordowano kilku ojców paulinów, skradziono dziękczynne wota i sam Obraz Matki Bożej, ale nie zdołano wywieźć Go daleko. W miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się kościół św. Barbary i cudowne źródło, konie stanęły i pomimo smagania batami nie chciały iść dalej. Wtedy rozwścieczony bandyta dwukrotnie ciął mieczem oblicze Maryi, pozostawiając widoczne do dziś dwie rysy. Na szyi Bogurodzicy pozostało sześć cięć. Zbrodniarze zostali natychmiast ukarani przez Boga. Staraniem króla Władysława Jagiełły, pęknięty na trzy części Cudowny Wizerunek został naprawiony, lecz rys na obliczu Maryi nie dało się zamalować. Król i cały Naród, wstrząśnięty zniewagą jaką wyrządzono Matce Bożej, składał wynagrodzenie poprzez pielgrzymki i nabożeństwa pokutne. Zniszczony wizerunek został odrestaurowany w Krakowie i w 1434 r. na polecenie Władysława Jagiełły w uroczystej procesji przeniesiony z Krakowa na Jasną Górę. Od tej pory Jasna Góra stała się sanktuarium narodowym otaczanym troskliwą opieką przez władców polskich.
Korony dla Matki Bożej. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej jest najstarszym w Polsce wizerunkiem maryjnym ozdobionym papieskimi koronami. W 1717 roku dzięki życzliwości Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza samego Klemensa XI, Obraz został ozdobiony koronami papieskimi. Było to wydarzenie bez precedensu, gdyż do tej pory zwyczaj koronacji cudownych wizerunków praktykowany był tylko na terenie Italii.
Prośbę ojców paulinów skierowaną do papieża o koronację Obrazu Jasnogórskiego poparł król polski August II Sas. Korony ufundowane przez króla przyozdobiono dodatkowymi klejnotami z klasztornego skarbca. Wkładał je uroczyście wyznaczony przez papieża, biskup chełmiński Andrzej Jan Szembek dnia 8 września 1717 roku. Uroczystości koronacyjne trwały osiem dni.
Niestety niespełna 200 lat później, w październiku 1909 roku dokonano grabieży koron, perłowej sukni i cennych wotów z Obrazu Jasnogórskiego. Biskupi we wszystkich zaborach zarządzili nabożeństwa pokutne. Papież Pius X ofiarował nowe korony i wyznaczył na koronatora biskupa kujawsko-kaliskiego Stanisława Zdzitowieckiego, do którego wtedy należała Częstochowa. Uroczystości koronacyjne odbyły się 22 maja 1910 roku. Wziął w nich udział sługa Boży arcybiskup Józef Bilczewski ze Lwowa, 4 biskupów, 500 kapłanów i około 300 tysięcy wiernych. A trzeba pamiętać, że zaborcy utrudniali przemieszczanie się rodaków.
Pół wieku późnej, 3 maja 1966 r., z okazji tysiąclecia chrześcijaństwa Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski ks. abp Karol Wojtyła ozdobili Obraz koronami milenijnymi.
Przypomnijmy owe symboliczne daty: Wizerunek Matki Boskiej Jasnogórskiej został ukoronowany papieskim diademem w pół wieku przed I rozbiorem Polski, zaś rekoronacja miała miejsce tuż przed I wojną światową (1910), w 500-lecie zwycięstwa pod Grunwaldem, kiedy w pobliskim Krakowie Ignacy Paderewski, światowej sławy pianista i kompozytor, ufundował słynny Pomnik Grunwaldzki. Widać, jak Pani Jasnogórska towarzyszy naszym dziejom dumnym i chmurnym.
Sukienki i wota. Od drugiej połowy XVII wieku przyjął się zwyczaj ozdabiania Obrazu sukienkami, z których każda stanowi przepiękny zestaw drogocennych klejnotów. Obraz Jasnogórski posiada ich dziewięć, wśród nich jedna wykonana z bursztynu.
Ściany kaplicy Matki Bożej zdobią liczne wota, czyli dary ofiarowane przez ludzi, którzy otrzymali za Jej wstawiennictwem szczególne łaski. Obok obrazu za szkłem wystawiono przestrzelony w czasie zamachu na placu św. Piotra w Rzymie pas Papieża Jana Pawła II oraz jego dar – złotą różę. Składane wota najpierw były prezentowane w kaplicy przy wizerunku Czarnej Madonny, z biegiem lat przestały się jednak mieścić. W połowie XVII wieku wybudowano specjalną salę, zwaną skarbcem, w którym można dziś oglądać cenne i rzadkie obiekty.
Wota składali królowie, papieże, a także zwykli ludzie. Jednym z cennych skarbów Jasnej Góry są relikwie Krzyża Świętego i monstrancja z 1542 roku, które ofiarował Maryi Zygmunt I Stary, król Polski.
Jasna Góra sercem Kościoła i Ojczyzny. Tradycja o pochodzeniu Obrazu, którą niełatwo udokumentować, i fakty piszące jego historię, wypełnioną nade wszystko dziejami Jasnej Góry układają się w pewną harmonijną całość, potwierdzając niezwykłość obecności Bogurodzicy w tym miejscu. W jego zaciszu słychać bowiem bicie serca Kościoła i serca Ojczyzny. Realizm tej obecności lapidarnie wyrażają papieskie słowa wypowiedziane na Jasnej Górze 1979 roku i powtórzone raz jeszcze w roku 1997. Jan Paweł II uświadomił nam wszystkim, że Jasna Góra to sanktuarium narodu, konfesjonał i ołtarz - miejsce duchowej przemiany, nawrócenia i odnowy życia Polaków. Tutaj właśnie można usłyszeć echo życia całego Narodu w sercu Matki i Królowej, która po swojemu kształtuje dziejowe procesy na naszej polskiej ziemi.
Można powtórzyć za Janem Pawłem II, iż Wizerunek ten streszcza w sobie macierzyńską obecność Maryi w życiu Kościoła i Ojczyzny. Bogurodzica niejako przemawia tym cudownym Obrazem, aby w swoim sercu otworzyć źródło nieprzeliczonych łask dla wszystkich, którzy Ją błagają o wstawiennictwo u Boga. Przemawia też tym cudownym Obrazem Naród Polski. Obraz Bogurodzicy z Jasnej Góry jest słowem Narodu o jego duchowej jedności, której nie zdołały rozbić i zniszczyć nawet takie nieszczęścia, jak rozbiory, okupacja hitlerowska czy marksistowskie zniewolenie. Kiedy dziś stajemy w obliczu kolejnych wyzwań i niebezpieczeństw, może nawet groźniejszych niż poprzednie, cały Naród z ufnością spogląda w kierunku Tej, co Jasnej broni Częstochowy, by doświadczając Jej orędownictwa - powiedzieć przyszłym pokoleniom, że Bóg jest naszym Bogiem na wieki (por. Ps 48, 14-15).
Jasnogórska Pani zawsze staje się natchnieniem dla Polski, Gwiazdą Przewodnią i Bramą, którą w ciągu wieków przechodzą całe pokolenia, by spotkać się z Chrystusem. Na Jasną Górę spragnionych spotkania z Jezusem pielgrzymów przyprowadza wszakże Ona - Jego Matka. Jej przenikliwe, a zarazem pełne łagodności spojrzenie kruszy zatwardziałe serca grzeszników, podnosi na duchu przygnębionych cierpieniem, uzdrawia chorych, umacnia słabych, daje siłę do wytrwania w przeciwnościach, pobudza do odwagi w walce o sprawiedliwość.
Pani o zranionym obliczu nie przestaje budzić nadziei na lepszą przyszłość Ojczyzny. U Jej stóp dokonują się najważniejsze akty kościelne, zwłaszcza od chwili, gdy z Matką Bożą Częstochowską został złączony kult Matki Kościoła. Od aktów ściśle kościelnych nie sposób oddzielić ważnych wydarzeń narodowych, patriotycznych, społecznych, jak również wszelkich doniosłych inicjatyw dotyczących życia Narodu, którego Jasnogórska Pani jest przecież Królową.
Rok 2026 to szczególna rocznica wydarzeń, które zmieniły losy naszej ojczyzny. To 70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu i 60. rocznica oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi. To były początki bardzo ważnych przemian w wymiarze osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym. To był też czas wielkich polskich proroków, niewolników Matki Bożej – bł. Stefana kardynała Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II. A to, czego Bóg dokonał przez nich dla naszego Narodu i dla całego świata, wymaga naszego aktywnego uczestnictwa. Nie są to wydarzenia czy akty historyczne, ale nasze duchowe DNA, które nieustannie powinno kształtować nasze serca, sumienia, postawy czy naszą aktywność. To nasze wyzwanie i zadanie, to nasza polisa ubezpieczeniowa.
Dlatego poprzez tę nowennę pragniemy zgłębić sens Jasnogórskich Ślubów Narodu i przyjąć je jako ratunek na dzisiejsze czasy. Chcemy też przeprosić Maryję za to, że nasze życie często jest tak dalekie od złożonych ślubów, i prosić Ją o umocnienie wiary oraz łaskę nawrócenia dla nas i naszej Ojczyzny, a także zawierzyć Jej wszystkie nasze sprawy.
Nowenna składa się z dziewięciu dni i zakończona jest odnowieniem Jasnogórskich Ślubów Narodu jako wyraz naszego zawierzenia Maryi dzisiaj. Każdy dzień nowenny podzielony jest na kilka części: fragment ślubów, rozważanie, przeproszenie, prośby oraz modlitwę "Pod Twoją obronę".
Rozważając treść kolejnych dni nowenny, można zauważyć, jak Jasnogórskie Śluby Narodu są aktualne także dzisiaj, kiedy zagrożone jest nasze życie rodzinne, gdy trzeba stanąć na straży dziecka nienarodzonego, walczyć o trwałość naszych małżeństw i bronić młodego pokolenia, a także nie poddać się nienawiści społecznej.
Trzeba nam stale wracać do tego Ślubowania, tak jak dawniejsze pokolenia wracały do Ślubów Jana Kazimierza. Trzeba nam stale na nowo ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają. Są one podstawowe, dotyczą życia Narodu, budują się na prawie Bożym, które jest zarazem prawem wpisanym w ludzkie sumienie. Prawo to odczytują zarówno wierzący, jak też i niewierzący.
Składamy u stóp Twoich siebie samych i wszystko, co mamy: rodziny nasze, świątynie i domostwa […] wszystkie wysiłki myśli naszej, drgnienia serc i porywy woli. […] Królowo Polski! Odnawiamy dziś Śluby przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i za Królową Narodu polskiego uznajemy. Zarówno siebie samych, jak i wszystkie ziemie polskie i wszystek lud polecamy Twojej szczególnej opiece i obronie. Królowo Polski, przyrzekamy!
Rozważanie
„Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniająziemię […] trzeba wszystko oddawać Maryi”. Tak mówił bł. kardynał Stefan Wyszyński w trudnych czasach prześladowania komunistycznego. Taką drogę nam wskazał jako ratunek, czego wyrazem były i są Jasnogórskie Śluby Narodu. Stanowią one moralny kręgosłup naszego życia osobistego, rodzinnego i narodowego.
Święty Jan Paweł II mówił: „Trzeba nam stale wracać do tego Ślubowania, tak jak dawniejsze pokolenia wracały do Ślubów Jana Kazimierza. Trzeba nam stale na nowo ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają. Są one podstawowe, dotyczą życia Narodu, budują się na prawie Bożym, które jest zarazem prawem wpisanym w ludzkie sumienie. Prawo to odczytują zarówno wierzący, jak też i niewierzący. Nie co innego też, tylko to moralne prawo winno stanowić rzetelną podstawę ustroju państwa i życia społeczeństwa”.
Poprzez tę nowennę pragniemy je odnowić i z żywą wiarą na nowo zawierzyć Matce Bożej naszej Królowej i Obronicielce.
Prymas Tysiąclecia mówił: „Zapaliliśmy Wam pochodnie Jasnogórskich Ślubów, «na górach wysokich, osobno…» Powstały one wśród gór, w odosobnieniu mego więzienia. Ogromny program pracy, zawarty w Jasnogórskich Ślubach, nie tylko w górach jest zrodzony, ale w górę prowadzi. Każe nam podnieść ducha i serce wzwyż, czoło oprzeć o szczyty i spojrzeć w słońce Boże. Już dość mamy pełzania po nizinach... Mamy przecież podnieść całą Polskę wzwyż! Mamy mówić sobie wzajemnie: rodzinom, mężom i żonom, córkom i synom, młodzieży i dziatwie «w górę serca!» Musimy mówić naszemu Narodowi, Państwu i tym, co nim rządzą: «sursum corda!». Miłujcie! Jeszcze więcej miłujcie! Jeszcze bardziej miłujcie! Uczcie się miłować! W górę serca!”
Przeproszenia
Przepraszamy Cię, Maryjo, za to, że tak często jesteśmy obojętni na sprawy Ojczyzny i jej przyszłość, za to, że nie wypełniamy złożonych Ci przyrzeczeń.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Przepraszamy Cię, Królowo Polski, za wszystko, co w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym sprzeciwia się woli Boga i obciąża sumienie Narodu.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Przepraszamy Cię, nasza Królowo, za wszystkie zaniedbania, za bylejakość i szukanie łatwego życia, za brak odpowiedzialności w codziennym postępowaniu.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Prosimy Cię Maryjo, Matko Chrystusowa, umocnij nas, abyśmy nie ulegali duchowi tego świata i nie tracili najcenniejszych wartości naszej chrześcijańskiej kultury i duchowej tożsamości Narodu.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Prosimy Cię Maryjo, nasza Obronicielko, nie zważaj na naszą słabość i grzechy zarówno w życiu osobistym, jak i narodowym. Bądź naszą nadzieją i pewną drogą do Twojego Syna, Zbawiciela świata.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Prosimy Cię, Maryjo Wspomożycielko wiernych, spraw, abyśmy Jasnogórskie Śluby Narodu z Twoją pomocą uczynili programem naszego życia, drogą ewangelicznej wierności.
Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym. Królowo Polski, przyrzekamy!
Rozważanie
Prymas Wyszyński na pierwszym miejscu postawił wierność Bogu: „Chociażbyśmy mieli stracić wszystko, w naszej Ojczyźnie musimy zachować wiarę w Boga, Chrystusa i Jego Matkę. Powtarzam możemy wszystko stracić, byle nie to! Były czasy, gdyśmy nie mieli ani chleba, ani domu, ani żadnej rzeczy, ale mieliśmy wiarę, która pomogła Narodowi przetrwać chwile trudne i wytrwać aż do dziś”.
Pomimo modnej filozofii niewiary Bóg żyje i pragnie zaistnieć w sercu każdego człowieka, pragnie być obecny w naszych rodzinach i w całej Ojczyźnie.
I choćby się wydawało, że szatan zwyciężył i przesłonił nam już Boga, Jego Królestwo skryje się w sercu człowieka i przetrwa. Błogosławiony Prymas Wyszyński mówił: „Może się nieraz ludziom wydawać: tutaj jest wszystko zlaicyzowane, tu już Bóg dostępu nie ma, tu jest wszystko wolne od «uprzedzeń». Wystarczy jednak, że jedna skromna urzędniczka, pełna miłości Bożej, siedzi spokojnie przy maszynie. To jest Królestwo Boże! I tam, do tego gmachu, urzędu czy biura, dostało się. Królestwo Boże na skrzydłach ludzkiego serca. Człowiek, sługa Boży, przyniósł całe Królestwo... Nikt tego nie wie, nawet nie podejrzewa, a Królestwo Boże jest przy biurku, w urzędzie, w ministerstwie, na katedrze uniwersyteckiej, w koszarach, w fabryce, w teatrze, wszędzie. Jest tam Królestwo Boże. Miłość Boża, sam Bóg. Bogu zależy na tej obecności, albowiem «Pańska jest ziemia i napełnianie jej». Bóg przez swoją miłość chce być wszędzie!”
Często myśląc o Bogu, zatrzymujemy się na Jego sprawiedliwości, a On ponad wszystko jest miłością. Nie oznacza to, że możemy bezkarnie grzeszyć. Mamy być posłuszni Bogu – przez miłość, nie przez lęk. Kardynał Wyszyński uczy, że Bóg pochyla się nad nami także wtedy, gdy wszystko wydaje się nam stracone. „W rupieciarni mego życia znalazłem coś Bożego... To sam Bóg zagubił tę «przecenną perłę». A chociaż leży ona w roli, w ziemi, w błocie, warto posiąść to błoto, by wraz z nim stać się panem perły. Ileż pereł leży w błocie! Jak wielką cenę ma błoto przez to właśnie, że odkryto w nim jedną, jedyną perłę. […] Jestem tylko błotem! Ale w tym błocie Bóg zgubił perłę miłości”.
Pragniemy, aby cała nasza polska ziemia była Królestwem Chrystusowym. To w ogromnej mierze zależy od każdego z nas.
Przeproszenia
Przepraszamy Cię, Maryjo, Matko Chrystusowa, za to, że Bóg nie zawsze jest w centrum naszego życia i tak mało czasu poświęcamy na spotkanie z Nim w modlitwie.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Przepraszamy Cię, Maryjo, Oblubienico Ducha Świętego, za brak odwagi w wyznawaniu Boga i zaniedbywanie świadectwa wiary w naszych domach rodzinnych i miejscach pracy.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Przepraszamy Cię, Maryjo, nasza Królowo, za niewierność Bogu i złożonym przyrzeczeniom. Przepraszamy za wszystko, co sprzeciwia się prawu Bożemu w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Prosimy Cię Maryjo, Panno Wierna, umacniaj naszą wiarę w miłość Boga, który tak nas umiłował, że Syna swego dał, aby nas odkupić. Spraw, abyśmy kochali Go całym swoim sercem, całą duszą, całym umysłem i całą swoją mocą.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Prosimy Cię Maryjo, Królowo wyznawców, daj nam łaskę odważnego świadczenia o Bogu w naszych rodzinach, w środowiskach pracy, miejscach zamieszkania, gdziekolwiek Bóg nas pośle.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Prosimy Cię, Maryjo, nasza Królowo, ratuj nas dla Chrystusa, spraw, aby Polska pozostała wierna Bogu, Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi Świętemu.
Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski jako źródła Bożego Życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą niebios dla pokoleń wędrujących przez Polską ziemię pod przewodnictwem Kościoła katolickiego do Ojczyzny wiecznej. Królowo Polski, przyrzekamy!
Rozważanie
„Cały naród – to znaczy każdy z nas." Prymas Wyszyński tak tłumaczy doniosłość tego zobowiązania: „To pragnienie zdaje się nam nieosiągalne! Czy można pragnąć, «aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego»? A jednak, aż tyle zapragnęliśmy. – Czyż jest w nim coś zdrożnego? – Któż jest w stanie dostrzec w tym pragnieniu plamę? Czy raczej nie jest ono wołaniem siły zachowawczej Narodu o ratunek? – Tak! My wołamy w niebo: Ratunku!!! Chcemy żyć! Nie możemy utonąć w błocie! Mamy prawo i obowiązek ratować się za wszelką cenę! A nasza cena jest godziwa!”
Prymas Tysiąclecia uczył, że nie mamy oparcia ani na Wschodzie, ani na Zachodzie. Mamy jedno wyjście – w górę. Naszą siłą jest wiara i ład moralny, a grzech to największe nieszczęście nie tylko człowieka, ale i narodu. Tak mówił kardynał Wyszyński: „Przez grzech niszczeją ludzie, giną całe narody. Jest on przyczyną wszystkich konfliktów i wojen. Podczas II wojny światowej Opatrzność ukazała nam piekło na ziemi wyzwolonej z praw Bożych. […] Nie chcemy, żeby się to powtórzyło. Dlatego zwalczamy grzech – jako ojca wszelkiego zła i kłamstwa – wszędzie! Zwalczajmy go w sobie i wokół siebie”.
Każdy z nas musi zacząć od siebie. Pragnienie wyzwolenia się z grzechu jest głosem sumienia, głosem Boga w nas. Walcząc z grzechem w sobie, działamy dla dobra całej Ojczyzny: „Gdy serca polskie wolne będą od grzechów, gdy żyć będą w miłości Bożej i w łasce, wtedy Naród nasz cały stanie się prawdziwie krainą […] gdzie najwierniej będzie można wypełniać wszystkie zadania życia doczesnego”.
Boże miłosierdzie przychodzi nam z pomocą. Chrystus pozostawił nam, grzesznym ludziom, ratunek. Dał Apostołom moc odpuszczania grzechów: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane”(J 20, 23). Głównym warunkiem nawrócenia jest uznanie swoich win, abyśmy w konfesjonale mocą Chrystusa Zbawiciela odzyskali łaskę uświęcającą, która przywraca nam jedność z Bogiem i między nami.
Przeproszenia
Maryjo, Ucieczko grzeszników, przepraszamy Cię za każdy dzień przeżyty bez łaski uświęcającej.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Matko łaski Bożej, przepraszamy Cię za to, że ulegamy pokusie usprawiedliwiania zła i lekceważenia przykazań Bożych w codziennym życiu.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, nasza Królowo, przepraszamy Cię za wszystkie grzechy obciążające naszą Ojczyznę, za zgorszenia i propagowanie niemoralności w imię rzekomego postępu i wolności.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Maryjo, Matko łaskawa, prosimy o wrażliwość sumienia, abyśmy umieli odróżniać dobro i zło, a nie godząc się na grzech, pokornie powstawali z każdego upadku w sakramencie pokuty.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Matko Miłosierdzia, uproś łaskę nawrócenia gorszycielom siejącym zło i nieład moralny, zatruwającym dusze ludzkie dla niegodziwego zysku i poprawności politycznej.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, nasza Królowo, wyjednaj łaskę przebaczenia i nawrócenia naszej Ojczyźnie poranionej grzechami i niewiernością Bożym przykazaniom.
Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczami utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. […] Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i najcenniejszy skarb Narodu. Królowo Polski, przyrzekamy!
Rozważanie
Każdy poczęty człowiek, jak i każdy z nas, ma swój „początek w odwiecznej myśli Bożej” i nikt nie ma prawa decydować o jego życiu. Człowiek, który zaistniał, jest nieśmiertelny, będzie żył wiecznie, choćby dzieje jego życia na ziemi zostały przerwane. Prymas Wyszyński mówił: „Człowiek może […] sprawić, że z kilkutygodniowego bytu, który się powoli kształtuje, nie powstanie wielki człowiek, myśliciel, nauczyciel narodu, […] a może przyszły ojciec czy matka. […] Przerwane są dzieje, ale nie przerwane jest istnienie. Sam Bóg, który postanowił istnienie człowieka, stanie w jego obronie. […] Tam, gdzie Bóg powiedział: – żyj, tam człowiek nie ma prawa powiedzieć: – umieraj”.
I podkreślał: „Każdy czyn, który zmierza wprost do zniszczenia i przekreślenia prawa człowieka do życia, jest zwykłą zbrodnią. Władza publiczna nie ma więc takiego prawa! Gdyby ktokolwiek i komukolwiek dał takie prawo, nie wolno z takiego «prawa» korzystać. Korzystanie z takiego prawa byłoby zamachem na podstawowe prawo człowieka i bezpieczeństwo społeczne”.
Odpowiedzialność za takie czyny ponoszą wszyscy, którzy przyczyniają się do zabicia dziecka. Matka i ojciec, lekarz czy lekarka, służba zdrowia, minister, który wydaje takie zarządzenie, twórca ustawy, która to dopuszcza.
Nie milknął głos Prymasa Tysiąclecia. Mówił prawdę, ostrzegał, prosił, ukazywał, jakie skutki dla życia Narodu będzie miał samobójczy lęk przed dzieckiem. Niszczenie życia nienarodzonych nazwał klęską narodową. Ziemia Polska ma być ziemią żywych – wołał Prymas – a nie umarłych.
„Jaka jest rodzina domowa, taka też będzie rodzina ojczysta – Naród […] jeśli rodzina domowa będzie rodzić żywych, to i Naród będzie żył; jeśli rodzina domowa uszanuje dziecię, będzie uszanowany w tej Ojczyźnie człowiek. […] Naprzód będą mordować swoje dzieci, a potem obywateli. W ten sposób, zamiast społeczności życiodajnej, będzie się wyrabiać społeczność morderców i Naród będzie samobójczy. […] I skończy się taki Naród”.
Przeproszenia
Maryjo, Matko Miłosierdzia, zanieś Synowi Twojemu naszą skruchę za to, że nie wypełniliśmy przyrzeczenia obrony życia. Wybacz matkom, ojcom, lekarzom, pracownikom, wszystkim, których sumienia splamione są krwią niewinnych dzieci.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Wspomożycielko Wiernych, przepraszamy Cię za obojętność wobec życia w naszych rodzinach, za egoizm, małoduszność i brak zaufania do Boga.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, stajemy przed Tobą świadomi, że sumienie naszego Narodu obciąża śmierć milionów dzieci zabitych w łonie matek, za tysiące istot zamrożonych, czekających na decyzję: życie albo śmierć. Przepraszamy za wszystkie niegodziwe eksperymenty godzące w prawo człowieka do życia.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Maryjo, Królowo Polski, Matko Życia, ulecz nasze sumienia, umocnij nas i otwórz nasze serca abyśmy wszyscy włączyli się w obronę życia ludzkiego.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, Służebnico Pańska, wyproś nam łaskę, abyśmy nigdy nie przechodzili obojętnie wobec samotnych matek potrzebujących pomocy, wobec kobiet w trudnych sytuacjach życiowych.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, daj opamiętanie wszystkim tworzącym prawa, aby nie łamali Bożego nakazu: Nie zabijaj!
Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne. Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Królowo Polski – przyrzekamy!
Rozważanie
Rodzina jest dziełem Boga, kolebką naszego życia na ziemi. Kardynał Wyszyński pisał: „W życiu człowieka i w ustroju życia społecznego rodzina jest społecznością najstarszą, najpierwszą i najpotrzebniejszą”. Kiedy dzisiaj szatan ze szczególną nienawiścią uderza w rodzinę, trzeba prawdziwie oprzeć się na Bogu. W każdej sytuacji szukać Jego pomocy. Prymas pisał: „Wasza rodzina, z Boga poczęta, ma mieć Boga w swym łonie. Musicie więc dbać o dobro rodziny, o to by Bóg był nie tylko jej Gościem, ale Obywatelem i Ojcem. Dzieci najmilsze! Proszę Was, nigdy o tym nie zapominajcie! Niech rodzina chrześcijańska ma obyczaje katolickie: niech zaczyna dzień od modlitwy, a zwłaszcza pamięta o wspólnej modlitwie wieczornej, kiedy łatwiej jest wszystkim zebrać się razem. Niech mąż, żona i dzieci klękają do wspólnej rodzinnej modlitwy”.
Fundamentem trwałej rodziny jest nierozerwalne sakramentalne małżeństwo, które wyraża się w oddaniu całkowitym, nieodwołalnym, w wierności przysiędze małżeńskiej. „Współżycie dwojga ludzi jest wzajemnym darem tak zupełnym, że może być dozwolone tylko małżonkom, należącym prawnie jedno do drugiego na zawsze […] Oddanie się dusz, wyrażające się przez oddanie ciał, ma pełną swą wartość i szlachetność ludzką, tylko wtedy, gdy jest nieodwołalne i stałe, jak to ma miejsce w małżeństwie chrześcijańskim”.
Jakie będą rodziny, taka będzie Polska. Prymas Wyszyński przypomina, że w trudnym czasie niewoli i zaborów, wiara i polskość przetrwały w rodzinach. I dzisiaj rodzina jest ostoją ducha chrześcijańskiego i polskości: „I dlatego trzeba bardzo czuwać nad tym, aby dochować wierności Chrystusowi, strzec prawa Bożego, bronić rodzinę przed zepsuciem moralnym i przed bezbożnictwem”.
Przeproszenia
Maryjo, Panno wierna, przepraszamy Cię za brak wierności przysiędze małżeńskiej, za tysiące rozwodów w naszej ojczyźnie, za egoizm i brak odpowiedzialności.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Służebnico Pańska, przepraszamy Cię za to, że w tylu naszych rodzinach brakuje pokoju, zrozumienia i miłości, słowa o Bogu i wspólnej modlitwy, a nasze życie małżeńskie i rodzinne tak często dalekie jest od planu Bożego.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Nasza Królowo, przepraszamy za brak otwartości na dar życia w naszych rodzinach, za grzeszne unikanie potomstwa, od którego zależy przyszłość naszej ojczyzny.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Matko Najświętszej Rodziny, prosimy o świętość naszych rodzin, o wierność, miłość i zgodę, o męstwo w pokonywaniu trudności, jakie niesie codzienne życie.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Królowo Wyznawców, prosimy o mocną wiarę, abyśmy mieli odwagę ufać Bogu, przyjmować nowe życie jako największy Jego dar, z Bogiem rozwiązywać wszystkie problemy w naszych małżeństwach i rodzinach.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Nasza Królowo, otocz opieką wszystkie rodziny w naszej Ojczyźnie, aby były silne Bogiem, świadome odpowiedzialności za przyszłość narodu, który przestanie istnieć, jeśli zabraknie rodzin i dzieci.
Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, broniąc je przed zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską. Królowo Polski, przyrzekamy!
Rozważanie
Każda społeczność z miłością i nadzieją spogląda na nowe pokolenie. Wychowanie młodych ludzi to jedno z najważniejszych i najtrudniejszych zadań. Dziecko najbardziej potrzebuje miłości, opieki i poczucia bezpieczeństwa. Dzieci wyrzucone jak ptaki z gniazda rodzinnego, dźwigają braki z dzieciństwa niekiedy do końca życia. Nic nie zastąpi rodziny. „Rodzina jest pierwszym środowiskiem wychowania, o wpływie istotnym i niezastąpionym. I znowu doświadczenia uczą, że brak wkładu wychowawczego rodziny udaremnia nawet pracę szkoły, nawet pracę Kościoła, nawet pracę państwa”.
Prymas Wyszyński jako ważny czynnik wychowania wskazywał postawę rodziców, atmosferę, w jakiej dziecko wzrasta i kształtuje się od początku. Rodzice mają obowiązek dzielić się z dziećmi swoją wiarą. Wiara to spotkanie z Bogiem. Trzeba dziecku pokazać wartość i piękno tego spotkania w całym życiu. „[…] Skierować naturalne skłonności dzieci i młodzieży do Ojca wszystkich ludzi; to znaczy, pomóc im odszukać w sobie najszlachetniejsze wartości, złożone w duszy przez Stwórcę; to znaczy spojrzeć na otoczenie oczyma Ojca Przedwiecznego; to znaczy, umiłować świat i ludzi – po Bożemu”.
Sam Prymas przemawiał do młodych z ojcowską troską: „Nikt Ciebie nie kocha? Kocha Cię ktoś, w kim jest cała miłość, kocha Cię Bóg i nie może Ciebie nie kochać. Wiemy, że Bóg jest wszechmocny, ale w tej dziedzinie Bóg jest «niemocny». Nie ma siły i możliwości przestać kochać człowieka”.
I kierował do nich jakże ważne i aktualne wołanie: „Pozostańcie przede wszystkim Polakami! Niekiedy chcemy przekształcać siebie według wzorów zagranicznych. Są to tendencje bardzo niebezpieczne. […] Każdy jest wynikiem innych formacji społecznych, moralnych, psychicznych, kulturalnych i dziejowych. Pozostańcie więc sobą! Starajcie się pracować w naszej polskiej ziemi, uprawiając ją na miarę swoich możliwości i talentów i współdziałając z łaską Bożą”.
Przeproszenia
Maryjo, Matko Syna Bożego, przepraszamy Cię za wszystkie zaniedbania rodziców i wychowawców, którzy nie przekazują dzieciom i młodzieży prawdy o Bogu, zapominając, że ona nadaje sens życiu.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Matko młodzieży, przepraszamy Cię za lekkomyślność młodych ludzi, którzy odchodzą od Boga, nie uczestniczą w Eucharystii, wypisują się z lekcji religii, lekceważą to, co jest w życiu najważniejsze.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Nasza Królowo, przepraszamy Cię za zgorszenia, za propagandę niewiary i niemoralności, za wszystkie działania zatruwające dusze dzieci i młodzieży w naszej Ojczyźnie.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Maryjo, Matko Najświętszej Rodziny, prosimy o łaskę wiary dla naszych dzieci i młodzieży, wspieraj nasze wysiłki, zaradź bezradności i pomóż, aby młode pokolenie pozostało wierne Chrystusowi.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Wychowawczyni Syna Bożego, broń nasze dzieci i młodzież przed niewiarą, deprawacją, pustką i depresją. Napełnij je radością i pokojem. Pomóż im odnaleźć sens i piękno życia z Bogiem.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Nasza Królowo, wspomnij na to, że cała nasza Ojczyzna oddana jest Tobie w niewolę miłości, abyś strzegła wiary młodych pokoleń Polaków. Spraw, aby naród nasz nigdy nie odszedł od Chrystusa, który jest naszym Królem i Zbawcą.
Zwierciadło sprawiedliwości! Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym. Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku. Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących. Królowo Polski – przyrzekamy!
Rozważanie
Przyrzekliśmy usilnie pracować nad tym, aby w naszej Ojczyźnie wszystkie dzieci narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku. A jak jest dzisiaj? Co możemy zrobić, aby odmieniło się nasze życie społeczne? „Nie trzeba oglądać się na innych, na tych lub owych, może na polityków, żądając od nich, aby się odmienili. Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy się prawdziwie odmienili. A wtedy, gdy wszyscy będziemy się odradzać, i politycy będą musieli się odmienić, czy będą chcieli, czy nie”.
Nie odmieni się nasze życie społeczne bez powrotu do Chrystusa, do Jego Ewangelii, do przykazania miłości Boga i człowieka. Błogosławiony prymas Wyszyński uczył: „Istnieje głęboka i nierozerwalna więź między prawem Bożym i prawem ludzkim. Prawo Boże czerpie swoje natchnienia z mocy, które Ojciec Niebieski włożył w naturę człowieka; wypowiada się w konkretny sposób w dziesięciu przykazaniach, a w ustach Chrystusa – przez prawo miłości Boga i ludzi. Prawo zaś ludzkie, stanowione przez ludzi, musi być zawsze wpisane w ramy prawa Bożego. Prawo ludzkie nie może być nigdy przeciwne prawu Bożemu. Gdyby było przeciwne, w sumieniu nie obowiązuje, przestaje bowiem być prawem, choćby uchwalone było przez wszystkie parlamenty świata. Nie jest prawem, gdy sprzeciwia się prawu Bożemu, prawu natury, prawu człowieka – dziecka Bożego, a zwłaszcza Chrystusowemu prawu miłości Boga i ludzi”.
Człowieka nie zastąpi sztuczna inteligencja ani systemy komputerowe. Człowiek zawsze pozostanie w centrum życia społecznego. Prymas Wyszyński mówił: „Współczesny problem i kulminacyjny punkt kryzysu światowego leży tu, gdzie spotykają się usta człowieka, który chce służyć swemu bratu, z jego stopami. Kto umie i chce to zrobić, ten zwycięża i kreśli plany rozwojowe ludzkości w przyszłość. […] Wszystko inne wiatr zmiecie jak śmieci, bo ludziom tylko tego potrzeba. Im nie tyle trzeba nowej kultury, nowej moralności, ekonomii, polityki i nowych ustrojów. Im potrzeba nowej miłości, nowego szacunku i nowej wolności”.
Przeproszenia
Królowo Pokoju, przepraszamy za to, że tyle między nami podziałów nienawiści, złości, tyle napięć i kłótliwych słów w naszych domach, szkołach, miejscach pracy, internecie i mediach społecznościowych.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Matko Pięknej Miłości, przepraszamy za obojętność wobec głodnych, bezdomnych, płaczących, za wszystkie pominięte osoby potrzebujące wsparcia i pociechy, które Bóg stawia na drogach naszego życia.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Nasza Królowo, przepraszamy za brak miłości i sprawiedliwości w Ojczyźnie naszej, za dramatyczne podziały, łamanie praw, nadużycia, manipulacje i krzywdzenie słabszych.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Maryjo, Matko Miłości i Sprawiedliwości Społecznej, uproś nam łaskę zgody, wyrozumiałości, umiejętności przebaczenia i cierpliwości w codziennym życiu.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Służebnico Pańska, otwórz nam oczy na ludzi w naszym otoczeniu, otwórz serca na osoby pozbawione środków do życia, w kryzysie bezdomności i osamotnione. Naucz nas życia we wspólnocie dzieci Bożych.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Matko Miłosierdzia, prosimy o dar pokoju. Pomóż nam przezwyciężyć dobrem wszelkie zło, egoizm, rozdarcie, wzajemne oskarżenia. Spraw, abyśmy nie marnowali sił na walkę we własnej Ojczyźnie, aby nasze życie społeczne było oparte na fundamencie prawa Bożego.
Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i największy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej. Królowo Polski – przyrzekamy!
Rozważanie
Wady narodowe nie są abstrakcją, są wrośnięte w nasze osobiste życie. Są one przemieszane w duszy narodu z cennymi wartościami, jak pszenica i kąkol. „Zwalczyć lenistwo i lekkomyślność nie jest łatwo, gdyż wydaje nam się, że pracujemy wiele i wytrwale. […] Ale zobaczmy, ile wokół nas nieładu i nieporządku. […] Zajrzyjcie, dzieci, do waszych szafek, szufladek, pudełek, a zobaczycie, czy wyrastacie na ludzi porządnych, czy leniwych”.
Głęboką raną naszego życia narodowego jest rozwiązłość, która niszczy tysiące małżeństw i rodzin, a prawdziwą klęską narodu pijaństwo. Prymas Wyszyński mówił: „Polacy piją zbyt dużo i zbyt intensywnie […] Skutek? Ogromne szkody dla zdrowia, dramat rodzin, szkody w pracy zawodowej, zmarnowane życie”. I dodaje: „W marnotrawstwie i w pijaństwie będziemy widzieli niszczenie naszych sił fizycznych i duchowych, naszych zasobów materialnych, majątku osobistego i narodowego, zwłaszcza lepszego bytu naszych rodzin i dzieci”.
A mimo to Prymas Tysiąclecia ciągle powtarzał – „w górę serca”, mobilizował do konsekwentnego wysiłku. Jako fundament wymienia cnotę wierności: „Wierność i sumienność. A naprzód wierność twemu Ojcu niebieskiemu, Chrystusowi i Jego Kościołowi, wierność łasce chrztu świętego, wierność twemu współmałżonkowi, wierność twojej rodzinie i kochającej cię dziatwie. Wierność twojemu powołaniu i obowiązkom wobec własnej duszy, wobec celu życiowego, wobec bliźnich, wobec zdolności i talentów”.
Zachęcał do pracowitości i oszczędności, a także wzywał do radykalnej zmiany stylu naszego życia w duchu miłości i sprawiedliwości społecznej: „Zbyt wiele jest krzyku, przekleństw w miejscach pracy i w domach naszych. Zdołamy to opanować, gdy weźmiemy sami siebie w karby, gdy nakażemy sobie odnoszenie się do każdego człowieka z szacunkiem, a zwłaszcza do ludzi zależnych od nas. […] Tak ma być w rodzinie – wobec żony i dzieci, tak też ma być w biurze czy w fabryce. Polacy muszą mieć więcej dla siebie szacunku”.
Przeproszenia
Maryjo, Ucieczko grzeszników, przepraszamy Cię za wszystko, co w naszym życiu osobistym sprzeciwia się prawu Bożemu i przyrzeczeniom Jasnogórskich Ślubów Narodu. Za lenistwo i lekkomyślność, za marnotrawstwo i pijaństwo, za rozwiązłość i brak miłości bliźniego w codziennym życiu.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Matko Miłości i Sprawiedliwości Społecznej, przepraszamy Cię za to, że tak często lekceważymy nasze wady narodowe, nie podejmujemy wysiłku, aby się z nich wyzwolić i poprawić styl naszego życia społecznego.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Nasza Królowo, przepraszamy Cię za niewdzięczność, za to, że tak często bezmyślnie oddalamy się od Twojego Syna, przyjmując obcą nam ideologię niewiary i niemoralności.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Maryjo, Matko Pięknej Miłości, wypraszaj nam cnotę wierności i sumienności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej, abyśmy nie marnowali czasu danego nam przez Boga.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Panno łaskawa, pomóż nam zdobywać cnoty pracowitości i oszczędności, które są wyrazem odpowiedzialności nie tylko za osobiste sprawy, ale za całą wspólnotę życia społecznego i narodowego.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Królowo nasza, ratuj nasz naród, abyśmy przez tyle wieków tak ofiarnie walcząc o wolność i niepodległość, nie zmarnowali tego dziedzictwa, przez podziały, kłótnie, niewierność i niemoralność. Wróg ciągle stoi u naszych bram. Bez Ciebie, Matko nasza, nie ostoimy się. Prowadź nas do Twojego Syna. W Tobie jest cała nasza nadzieja.
Królowo Polski! Ponawiamy Śluby ojców naszych i przyrzekamy, że z wszelką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i w polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogurodzico Dziewico, wsławiona w tylu świątyniach naszych, a szczególnie w Twej jasnogórskiej stolicy. Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt. Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko Dziewico i Panno wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze przyrzeczenia. Królowo Polski, przyrzekamy!
Rozważanie
Aby wypełnić tak ważne i trudne zadania wynikające z Jasnogórskich Ślubów Narodu potrzebujemy Matki Bożej. Prymas Wyszyński mówił: „Potrzebujemy Jej i nie wstydzimy się tego. Potrzebujemy Jej, jak płuca potrzebują powietrza, serce – krwi i miłości, stopy – oparcia, oczy – światła, usta – pokarmu. Jak dziecko jeszcze nienarodzone potrzebuje matki, nie może istnieć i żyć bez niej i poza nią. Potrzebujemy Jej! Żyć bez Niej nie możemy! Potrzebujemy Jej, jak potrzebował Jej Syn Boży”.
Naród polski od początku swoich dziejów związany jest z Matką Bożą. Jest to szczególny dar Boga dla naszej Ojczyzny. W trudnym położeniu geopolitycznym Polski, między dwoma agresywnymi mocarstwami, mamy jedno wyjście – w górę. Bóg dał nam „prawdziwą pomoc i obronę” w Maryi.
Pierwszym i największym czcicielem Maryi jest Jezus Chrystus. On Ją najlepiej znał i najbardziej kochał: „Każdy z nas nie ma wyboru i nie decyduje o tym, czy ma się zamknąć w łonie matki, czy nie. Tylko Chrystus mógł to uczynić dobrowolnie. I uczynił, «iż sam chciał». Wybrał maryjną drogę przyjścia na świat! Dobrowolnie zamknął się w niewoli Jej dziewiczego łona. Oddał się Jej tak bezwzględnie i absolutnie, że sam bez Niej nic uczynić nie mógł. Uzależnił się od Niej tak całkowicie, jak tylko dziecko może być uzależnione od matki. Któż był bardziej dosłownie in sinu matris [w łonie matki] – od Jezusa? Któż głębiej oddał się Jej w niewolę? Największe oddanie się Maryi, niewolnictwo świętych, to tylko słabe echo tego, co uczynił Jezus. Najżywszy kult maryjny to tylko cień prawdziwego kultu maryjnego - Jezusa.”
Prymas Tysiąclecia oddał Maryi całą przeszłość i przyszłość naszej Ojczyzny. Wzywał do współdziałania z Maryją: „Do tej pory przywykliśmy u Niej szukać pomocy. Jest to i nadal konieczne. Ale teraz nie możemy czekać, aż Ona sama wszystko dla nas zrobi. Przybyło nam lat…, wiele przecierpieliśmy […]. Jako dojrzały Naród, teraz my mamy stawiać się do pomocy. Najpierw w dziele naszego odrodzenia, abyśmy mogli potem stanąć przy Niej pod krzyżem Kościoła powszechnego i razem z Nią czuwać nad dziełem Odkupienia.”
Jasnogórskie Śluby Narodu stanowią swego rodzaju moralny kręgosłup naszego Narodu. Mamy je podjąć, na nowo idąc z Maryją na spotkanie z Chrystusem, naszym Królem i Panem, we wszystkich wymiarach naszego życia.
Przeproszenia
Maryjo, Królowo Polski, przepraszamy Cię za obojętność, za to, że tak często zapominamy o Tobie i Twoim Synu w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, przepraszamy Cię za zniewagi, zbezczeszczenia Twoich obrazów i figur, co niestety zdarza się także w naszej Ojczyźnie, która tak wiele zawdzięcza Twojej pomocy i opiece.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, przepraszamy Cię za niewypełnione śluby, za skupianie jedynie na własnych problemach, za brak troski o życie i przyszłość narodu.
Królowo Polski, przepraszamy Cię.
Prośby
Maryjo, Królowo Polski, strzeż w naszych sercach skarbu wiary, umacniaj ją w młodym pokoleniu, aby Ojczyzna nasza pozostała wierna Bogu, Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi Świętemu.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, spraw, aby nasze życie było zgodne z wyznawaną wiarą, abyśmy codziennie szli Twoimi śladami i z Twoją pomocą wypełniali przyrzeczenia i śluby złożone Tobie i Twojemu Synowi.
Królowo Polski, prosimy Cię.
Maryjo, Królowo Polski, uproś nam najcenniejszy dar, aby Polska po wszystkie wieki pozostała wierna Bogu, abyśmy byli prawdziwym Królestwem Twojego Syna i Twoim.
Oto my, dzieci Narodu polskiego i Twoje dzieci, krew z krwi przodków naszych, stajemy znów przed Tobą, pełni tych samych uczuć miłości, wierności i nadziei, jakie ożywiały ongiś ojców naszych.
Stajemy przed Tobą pełni wdzięczności, żeś była nam Dziewicą Wspomożycielką wśród chwały i wśród straszliwych klęsk tylu potopów.
Odnawiamy dziś Śluby przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i za Królową Narodu polskiego uznajemy. Wzywamy pokornie Twojej pomocy i miłosierdzia w walce o dochowanie wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, Kościołowi świętemu i Ojczyźnie naszej świętej. Pomnij, Matko Dziewico, przed obliczem Boga na oddany Tobie Naród, który pragnie nadal pozostać królestwem Twoim, pod opieką najlepszego Ojca wszystkich narodów ziemi.
Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski jako źródła Bożego życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Święta Boża Rodzicielko i Matko dobrej rady! Przyrzekamy Ci, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko Chrystusowa i Domie złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne. Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Zwierciadło sprawiedliwości! Przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym. Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku. Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Królowo Polski! Ponawiamy Śluby ojców naszych i przyrzekamy, że z wszelką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i w polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogurodzico Dziewico. Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce. Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko Dziewico i Panno wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze przyrzeczenia.
Królowo Polski, przyrzekamy!
Przyjmij nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy naszą przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu. Amen.
Gdy upływają trzy wieki od radosnego dnia, w którym zostałaś Królową Polski, oto my, dzieci Narodu polskiego i Twoje dzieci, krew z krwi Przodków naszych, stajemy znów przed Tobą, pełni tych samych uczuć miłości i nadziei, jakie ożywiały ongiś Ojców naszych.
My, biskupi polscy i królewskie kapłaństwo, Lud nabyty zbawczą Krwią Syna Twojego, przychodzimy, Maryjo, znów do Tronu Twego, Pośredniczko Łask wszelkich, Matko Miłosierdzia i wszelkiego pocieszenia. Przynosimy do stóp Twoich niepokalanych całe wieki naszej wierności Bogu i Kościołowi Chrystusowemu - wieki wierności szczytnemu posłannictwu Narodu, omytego w wodach Chrztu świętego. Składamy u stóp Twoich siebie samych i wszystko, co mamy: rodziny nasze, świątynie i domostwa, zagony polne i warsztaty pracy, pługi, młoty i pióra, wszystkie wysiłki myśli naszej, drgnienia serc i porywy woli.
Stajemy przed Tobą pełni wdzięczności, żeś była nam Dziewicą Wspomożycielką wśród straszliwych klęsk tylu potopów. Stajemy przed Tobą pełni skruchy, w poczuciu winy, że dotąd nie wykonaliśmy ślubów i przyrzeczeń Ojców naszych. Spojrzyj na nas, Pani Łaskawa, okiem Miłosierdzia Twego i wysłuchaj potężnych głosów, które zgodnym chórem rwą się ku Tobie z głębi serc wielomilionowych zastępów oddanego Ci Ludu Bożego.
Królowo Polski! Odnawiamy dziś śluby Przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i za Królową Narodu polskiego uznajemy. Zarówno siebie samych, jak i wszystkie ziemie polskie i wszystek lud polecamy Twojej szczególnej opiece i obronie. Wzywamy pokornie pomocy i miłosierdzia w walce o dochowanie wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, Kościołowi świętemu i jego Pasterzom, Ojczyźnie naszej świętej, chrześcijańskiej przedniej straży, poświęconej Twojemu Sercu Niepokalanemu i Sercu Syna Twego. Pomnij, Matko Dziewico, przed obliczem Boga, na oddany Tobie Naród, który pragnie nadal pozostać Królestwem Twoim, pod opieką najlepszego Ojca wszystkich narodów ziemi. Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski jako źródła Bożego życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios, dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię - pod przewodem Kościoła katolickiego - do Ojczyzny wiecznej.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.
Walczyć będziemy w obronie każdego dziecka i każdej kołyski, równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli zadać śmierć bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne.
Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
Zwierciadło Sprawiedliwości! Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem Sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym. Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku.
Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
Królowo Polski! Ponawiamy śluby Ojców naszych i przyrzekamy, że z wielką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i w polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogurodzico Dziewico, wsławiona w tylu świątyniach naszych, a szczególnie w Twej Jasnogórskiej Stolicy. Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt. Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko Dziewico i Panno Wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze przyrzeczenia.
Lud mówi:Królowo Polski, przyrzekamy!
W wykonaniu tych przyrzeczeń widzimy żywe Wotum Narodu, milsze Ci od granitów i brązów. Niech nas zobowiązują do godnego przygotowania serc naszych na Tysiąclecie Chrześcijaństwa Polski.
W przededniu Tysiąclecia Chrztu Narodu naszego chcemy pamiętać o tym, że Ty pierwsza wyśpiewałaś narodom hymn wyzwolenia z niewoli i grzechu; że Ty pierwsza stanęłaś w obronie maluczkich i łaknących, i okazałaś światu Słońce Sprawiedliwości, Chrystusa, Boga naszego.
Chcemy pamiętać o tym, że Ty jesteś Matką naszej Drogi, Prawdy i Życia, że w Twoim Obliczu Macierzyńskim najpewniej rozpoznajemy Syna Twojego, ku któremu nas wiedziesz niezawodną dłonią.
Przyjm nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed Oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy nasza przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu.
Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny Niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen.
Akt poświęcenia się narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi
8 września 1946 r.
Niepokalana Dziewico, Przeczysta Matko Boga! Jak ongiś po szwedzkim najeździe król Jan Kazimierz obrał Ciebie za Patronkę i Królową Państwa, a Rzeczpospolitą polecił Twojej szczególnej opiece i obronie, tak i my, dzieci Narodu polskiego, stajemy teraz przed Twym tronem z hołdem miłości, serdecznej czci i wdzięczności. Tobie, Twemu Niepokalanemu Sercu, poświęcamy siebie, cały Naród i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, zupełne oddanie oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Twojemu Synowi, a naszemu Odkupicielowi, ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce i prawu, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego Królestwa.
Pani i Królowo nasza, pod Twoją obronę uciekamy się. Otocz rodzinę polską macierzyńska opieką i strzeż jej świętości. Natchnij nadprzyrodzonym duchem pobożności naszą parafię, ochraniaj jej lud od grzechów i nieszczęść, a pasterza umacniaj i uświęcaj Swymi łaskami. Uproś Narodowi polskiemu stałość w wierze, świętość życia i zrozumienie posłannictw. Złącz go w zgodzie i bratniej miłości. Daj polskiej ziemi, przesiąkłej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie, sprawiedliwości i wolności. Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, Natchnieniem i Patronką.
Potężna Wspomożycielko wiernych, otocz płaszczem opieki Papieża oraz Kościół święty. Bądź mu puklerzem w dni prześladowania. Wyjednaj mu światłość i żarliwość apostolską, swobodę i skuteczne działanie. Powstrzymaj zalew bezbożnictwa. Ludom od Kościoła odłączonym wskaż drogę powrotu do jedności z Chrystusową Owczarnią. Okaż niewierzącym słońce prawdy i podbij ich dusze czułością Twego Niepokalanego Serca.
Władna świata Królowo, spojrzyj miłościwym okiem na troski i błędy ludzkiego rodzaju. Wyprowadź go z udręki i bezładu, z nieuczciwości i grzechów. Wyproś narodom szczere i trwałe pojednanie. Wskaż im drogę powrotu do Boga, by na Jego prawie budowali swoje życie. Daj wszystkim trwały pokój, oparty na sprawiedliwości, braterstwie i zaufaniu.
Matko Boga i nasza, przyjmij naszą ofiarę i nasze ślubowanie. Przygarnij wszystkich do Swego Niepokalanego Serca i złącz nas na zawsze z Chrystusem i Jego świętym Królestwem. Amen.
Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico! Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.
A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim, nowym a żarliwym pragnieniem poświecenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.
Obiecuje wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie i uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.
Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.
Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.
27 marca 2020. Wobec wciąż szalejącej pandemii koronawirusa z błaganiem za Ojczyznę i rodaków rozsianych na świecie na Jasną Górę przybył prezydent RP Andrzej Duda. Uczestniczył w wieczornej modlitwie Polaków, Apelu Jasnogórskim w kaplicy Matki Bożej, podczas którego śpiewem Suplikacji zanoszone jest wołanie o oddalenie wirusa, za chorych i tych, którzy z narażeniem swego życia służą innym.
Jako wotum dla Matki Bożej Jasnogórskiej prezydent RP złożył różaniec z bursztynowym krzyżem. W podpisie widnieją słowa: "Na pamiątkę wspólnej modlitwy w intencji Ojczyzny i Rodaków na całym świecie w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze”. Zobacz...
Ta wizyta Prezydenta u stóp Pani Jasnogórskiej wywołała wściekłość wśród wrogów naszej Ojczyzny i łzy wzruszenia wśród prawych Polaków.
14 lipca 2020. Kolejna pielgrzymka prezydenta Andrzeja Dudy na Jasną Górę w 5. rocznicę swojego wyboru na prezydenta z modlitwą wdzięczności i zawierzenia Królowej Polski wszystkich spraw Ojczyzny i Narodu. Prezydent powiedział: "Żeby Matka Najświętsza miała zawsze naszą Ojczyznę w swojej opiece! Staję tu jako pielgrzym, to dla mnie miejsce święte i ważne, tu czuję duchowe wsparcie. Chcę tu podziękować i prosić o dalszą opiekę dla Polski i dla mnie." Prezydent dzień wcześniej wziął udział w wieczornej modlitwie Polaków - Apelu Jasnogórskim.
Rozważanie dyrektora Radia Maryja o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR wygłoszone podczas Apelu Jasnogórskiego 12 lipca 2025 r. w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej
Matko Najświętsza, nasza Pani, Matko, o Królowo. Przychodzimy do Ciebie – Rodzina Radia Maryja – już 34. raz, Twoje dzieci. Przychodzimy ucieszyć Cię, Matko, przynosimy nasze czyny, modlitwy codzienne, modlitwy od lat, czyny ewangelizacyjne, by wszyscy byli zbawieni, przynosimy nasze ratowanie dusz ludzkich.
Przychodzimy też prosić. Polska, którą miłujesz, której jesteś królową, od początku ona jest Twoja, miała w historii wzloty i upadki, ale zawsze ją podnosiłaś. Nieraz potop ją zalewał, krew się rzeką lała, a wciąż klasztor jasnogórski stoi jako skała, wciąż jesteś nam Matką i ratunkiem.
Różne potopy przeżyła nasza Ojczyzna, Rzeczpospolita, wtedy obojga narodów. W najbardziej tragicznym momencie była oblężona na wszystkich granicach przez innowierczych sąsiadów, prawosławną Moskwę, kozaków prawosławnych, Szwecję luterańską, Brandenburgię luterańską, Siedmiogród kalwiński. Uratowały wtedy Polskę śluby króla Jana Kazimierza 1 kwietnia 1656 roku we Lwowie. Wtedy król Ciebie wybrał na królową i zjednoczył cały Naród pod Twoim sztandarem. Wielokrotnie Twoja Polska ratowała Europę przed islamizacją imperium osmańskiego, zaskarbiła sobie chlubne miano Przedmurza Chrześcijaństwa. Choć była państwem wielonarodowym i wielowyznaniowym, bo żyli w niej Polacy, Litwini i katolicy, byli Żydzi, Rusini, Tatarzy, Ormianie, Niemcy, to jednak była krajem bez stosów, ze swobodą wyznaniową.
Wiele razy Twoja Polska broniła wiary i wolności całej Europy, tak było w 1920 roku w czasie pochodu Czerwonej Armii na Europę. Tak było w 1978 roku, gdy Polak został Następcą Świętego Piotra, a Polacy poczuli się jednym narodem i powstała „Solidarność” z obaleniem muru berlińskiego i rozpadem imperium zła.
Polska zawsze upadała, gdy słabła jej wiara w Pana Boga, gdy odrzucała Twojego Syna i Ciebie, mówiącej jak w Kanie Galilejskiej, uczyńcie, co wam mówi Syn, słuchajcie mojego Syna; gdy nie słuchała, upadał duch. Wtedy szlachta, magnaci słuchali herezji od innowierczych sąsiadów, wtedy następował upadek obyczajów chrześcijańskich, upadek moralności, a Kościół i Naród był zdradzany. Wtedy upadała nasza Ojczyzna.
Także teraz przeżywamy wywoływanie kryzysu wiary, kryzysu rozumu, upadku kultury, obyczaju, tradycji i tożsamości, aż do regresu człowieczeństwa. Żeby zniszczyć wiarę, Kościół, a potem zniszczyć Twój Naród, wprowadza się na siłę islamizację i genderyzację.
Matko Najświętsza, w takiej sytuacji przychodzimy do Ciebie, pomóż nam być Twoimi wiernymi dziećmi, wspieraj nas, abyśmy ratowali własne dusze, dusze polskich dzieci, młodzieży, rodzin, wszystkich. Byśmy zanieśli Ewangelię Zbawiciela świata wszystkim ludziom.
„Maryjo Niepokalana, zawsze Dziewico, z wdzięcznością wspominając dzień, w którym oddałem się całkowicie do Twojej dyspozycji, proszę Cię dzisiaj na nowo, posługuj się mną wedle Twojej woli, uczyń ze mnie posłuszne narzędzie w Twoich dłoniach, o Matko Chrystusa i Matko Kościoła, dla ratowania dusz ludzkich w Ojczyźnie naszej i w całym świecie.
Matko Najświętsza, spraw, bym codziennie ponawiając całkowite oddanie się Tobie, stawał się coraz bardziej Twoją pomocą dla sprawy Chrystusa na ziemi. Amen”.
Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas, prowadź Radio Maria i bądź Jego opiekunką. Amen.
Przywiązanie Polaków do Maryi jako Matki i Królowej przybierało bogate formy wyrazu zarówno w pobożności prywatnej, jak i wspólnotowej Kościoła w Polsce. Wszystkie akty zawierzenia odwołują się do doświadczenia przebytej drogi wiary i są wyrazem zaufania do Matki Bożej, która nigdy nie opuściła swojego Narodu. Obejmują one wymiar eklezjalny i społeczny. Pozostają zakorzenione w uniwersalnym charakterze oddania Matce Bożej.
Trudne sytuacje, które przeżywała nasza Ojczyzna, skłaniają niejako Naród Polski do składania aktów oddania i zawierzenia Matce Bożej. Były one wyrazem maryjnej drogi Kościoła w Polsce, który coraz to nowymi aktami wpisywał się w Serce Matki, jak powiedział ks. kard. Karol Wojtyła na Jasnej Górze 26 VIII 1973 roku. Akty te były wyrazem świadomości, że sanktuarium jasnogórskie wyrosło w dziejach naszego Narodu na taką rzeczywistość, bez której nie można by wyobrazić sobie dziejów Polski, jak mówił ks. kard. Karol Wojtyła na Jasnej Górze 2 VIII 1969 roku.
Pierwsze oficjalne zaślubiny Rzeczypospolitej z Maryją zrodziły się w trudnym okresie zalewu kraju przez wojska szwedzkie. Król Polski Jan Kazimierz oddał Rzeczpospolitą Matce Bożej, ogłaszając Ją Królową Polski 1 IV 1656 roku. Bezpośrednim motywem ślubów była cudowna obrona Jasnej Góry pod wodzą przeora o. Augustyna Kordeckiego, jego głęboka wiara i cześć dla Matki Bożej oraz niezłomne przekonanie, że walczący nie tylko o swoją wolność, lecz i o swoją wiarę może szczególnie liczyć na Jej opiekę. Ojciec Kordecki, broniąc Jasnej Góry, bronił obecności Chrystusa i Kościoła katolickiego nie tylko w Polsce, ale w ówczesnej Europie. Jego zwycięstwo pokrzyżowało plany stworzenia imperium protestanckiego.
Król i biskupi polscy zebrani na Jasnej Górze 2 VII 1656 roku postanowili, aby nazywała się ona odtąd Górą Zwycięstwa. Mimo że Jan Kazimierz złożył śluby we Lwowie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, w świadomości Polaków utrwaliło się przekonanie, że ikonograficzne przedstawienie Królowej Korony Polskiej stanowi wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej (Częstochowskiej).
W kolejnych aktach ślubowań i zawierzeń Maryi, składanych zarówno w okresie międzywojennym przez różne grupy stanowo-zawodowe, jak i po II wojnie światowej odwoływano się do ślubów Jana Kazimierza. Takim jest Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, złożony na Jasnej Górze 8 IX 1946 roku. Do lwowskich ślubów nawiązują przede wszystkim Śluby Narodu zredagowane przez sługę Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, a wypowiedziane na Jasnej Górze 26 VIII 1956 roku, kiedy przebywał on jeszcze w więzieniu w Komańczy. Stały się one programem odnowy moralno-religijnej Kościoła w Polsce, przygotowującego się do Milenium Chrztu Polski. Nie straciły one swojego znaczenia, będąc polską kartą praw człowieka i Narodu.
Pełniejszy wymiar teologiczny, zmierzający do kształtowania poczucia odpowiedzialności wiernych za Kościół w Polsce i w świecie znalazł wyraz w Akcie Oddania się Maryi w Niewolę Miłości za wolność Kościoła w świecie współczesnym i w Polsce, złożonym 3 V 1966 roku na Jasnej Górze, podczas centralnych obchodów Milenium Chrztu Polski. Jak podkreślił Paweł VI, stanowi on pastoralną realizację nauki Soboru Watykańskiego II o Matce Bożej.
Jan Paweł II w czasie I pielgrzymki na Jasnej Górze w 1979 roku w Akcie oddania Matce Bożej Zawierzenie do Najdalszych Granic Miłości wyznał: Pragnę w dniu dzisiejszym, przybywając na Jasną Górę jako pierwszy papież-pielgrzym, odnowić całe to dziedzictwo zawierzenia, oddania i nadziei, które tu tak wielkodusznie zostało nagromadzone przez moich współbraci w biskupstwie i Rodaków.
Zawierzenie przyjęło nowy kształt po odzyskaniu przez Polskę suwerenności. Modlitwa Kościoła w Polsce, w której zawierza Maryi swoją misję w nowej sytuacji dziejowej - została wypowiedziana przez księdza Prymasa Józefa Glempa na Jasnej Górze 26 VIII 1993 roku w obecności ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy i premier Hanny Suchockiej. Ten nowy akt zawierzenia obejmuje swą treścią wszystkie sfery życia narodowego i kościelnego. Jest on zgodny z długą tradycją ślubowań i zawierzenia Jasnogórskiej Bogarodzicy, które zawierały oddanie Matce Bożej w płaszczyźnie myślenia społecznego i kościelnego.
Odrębny temat stanowią akty zawierzenia Jasnogórskiej Matce Kościoła składane przez Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek na Jasną Górę. Dodajmy, że przez dziesiątki lat po 1958 roku tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu nie można było publikować. Cenzura wyraziła zgodę na publikację w 1977 roku.
Zbliża się dzień 26 sierpnia, uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, rocznica Ślubów Narodu Polskiego. Tego dnia co roku nieprzerwanie od 47 lat są one na Jasnej Górze powtarzane. Tak będzie i w tym roku.
Pragnę więc przypomnieć, jak powstawały Jasnogórskie Śluby Narodu. Był rok 1956, upływało akurat 300 lat od Ślubów króla Jana Kazimierza. Wydawało się oczywiste – tak na Jasnej Górze, jak i w całej Polsce – że ta wiekopomna rocznica musi być uczczona w sposób wyjątkowy – przez odnowienie Królewskich Ślubów. Ale kto miałby napisać nowy, aktualny ich tekst? Stwierdzono powszechnie, że może je napisać tylko Prymas Polski – Stefan Kardynał Wyszyński. Jednak było to niemożliwe, ponieważ Ksiądz Prymas przebywał w Komańczy – w Bieszczadach, w czwartym miejscu swego uwięzienia.
Ja osobiście od czerwca 1954 r. byłam całkowicie zaangażowana na Jasnej Górze w pracę dla Matki Bożej, w 300-lecie Cudownej Obrony Jasnej Góry (1655-1955), a potem w 300-lecie Ślubów króla Jana Kazimierza (1656-1956). Ojcowie Paulini, jak i nasz Instytut, przygotowywaliśmy się do obchodów rocznicy Ślubów Królewskich. Wiedzieliśmy wszyscy, że 26 sierpnia 1956 r. Naród Polski musi ponowić Śluby Królewskie, ale – oczywiście – słowami dostosowanymi do obecnej chwili. Jak się dowiedzieliśmy później – Księdza Prymasa w Komańczy nurtowały podobne myśli. Mówił potem: „Myśli o odnowie Kazimierzowskich Ślubów w ich 300-lecie zrodziły się w mej duszy w Prudniku (poprzednie miejsce uwięzienia – przyp. M. O.), w pobliżu Głogówka, gdzie król Jan Kazimierz i prymas Leszczyński przed 300 laty myśleli nad tym, jak uwolnić naród z podwójnej niewoli: najazdu obcych sił i niedoli społecznej. Gdy z kolei mnie przewieziono tym samym niemal szlakiem, jaki przebył król w drodze do Lwowa – z Prudnika na południowy wschód – jechałem z myślą: musi powstać akt ślubowań odnowionych”. Ktoś więc musi do niego dotrzeć. Ponieważ miałam możliwość otrzymać przepustkę do Komańczy, Jasna Góra wysłała mnie w tym celu do uwięzionego Ojca. Gdy przybyłam do Komańczy 25 marca 1956 r., w dniu Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, razem z Janką Michalską (posiadałam przepustkę dla dwóch osób), Ojciec uradowany naszym przybyciem, otworzył nam po ojcowsku ramiona. Od razu powiedziałyśmy, że głównym celem naszego przybycia jest prośba, aby Ojciec napisał tekst odnowionych Ślubów Królewskich. Wysłali nas Ojcowie Paulini, którzy przygotowują już wielką uroczystość na 26 sierpnia 1956 r. Zaczęły się ciężkie chwile dla Ojca i dla nas. Ojciec pragnął napisać tekst Ślubów Narodu, ale był w rozterce, czy ma prawo to uczynić. Jest przecież więźniem – z woli Bożej, a więzień musi milczeć. „Wydawało mi się wtedy – mówił – że nie pora rozwijać skrzydeł do lotu, skoro Pan Bóg nie pozwala wrócić do diecezji (…). Byłem przecież in vinculis pro Ecclesia”. Przychodziłam wielokrotnie do Ojca z błaganiem: „Ojcze, pisz Śluby, bo czas ucieka, a 26 sierpnia się zbliża. Nie możemy wrócić na Jasną Górę bez tekstu Ślubowań”. Odpowiadał mi ciągle to samo: „Nie mogę. Gdyby Matka Boża chciała, abym napisał tekst Ślubów Narodu, byłbym już na wolności, ale jestem w więzieniu, a ja niczego nie zrobię, co mogłoby się Matce Bożej nie podobać i co nie byłoby zgodne z Jej wolą”.
I wtedy – było to 15 maja – nagle przyszła mi do głowy olśniewająca myśl, którą natychmiast przekazałam Ojcu: „Ojcze, przecież św. Paweł Apostoł najpiękniejsze listy pisał z więzienia!” – aż sama się zdumiałam, skąd mi to przyszło na myśl. Widziałam, że Ojca ten argument wprost zaskoczył i uradował. Prawie wykrzyknął: „Co ci przyszło do głowy! Skąd ta myśl? Przecież to prawda!”. Twarz mu się rozjaśniła promiennym uśmiechem, wyszedł z pokoju bez słowa. Na drugi dzień, 16 maja o godzinie 7.00 rano, Ojciec wszedł do kaplicy przedziwnie radosny. Podszedł do mojego klęcznika i położył na nim kilka stron rękopisu zatytułowanego: Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. Teraz ja osłupiałam i zaczęłam szlochać ze szczęścia. Wiedziałam już na pewno, że Matka Boża otworzy niedługo drzwi Ojca więzienia, wracając mu wolność. 22 maja Ojciec wysłał Jankę Michalską na Jasną Górę z tekstem Ślubów i listem do generała Paulinów – o. Alojzego Wrzalika. Przedtem Ojciec nam ten list odczytał. Prosił w nim, aby 26 sierpnia, w obliczu zebranego na Jasnej Górze Narodu, złożył je bp Michał Klepacz, pełniący obowiązki przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Jeżeli on będzie „przeszkodzony” przez władze komunistyczne, niech przeczyta je generał Paulinów, jeśli i jemu zabronią, niech je przeczyta przeor Jasnej Góry, a w końcu, jeżeli i to będzie niemożliwe, niech przeczyta je „kuchcik jasnogórski”, byleby tylko Matka Najświętsza te Śluby „usłyszała”.
W niedługim czasie wróciłam na Jasną Górę, aby włączyć się w przygotowanie do uroczystości ponowienia Ślubów Narodu. Ksiądz Prymas pozostał w więzieniu, pomimo wielu starań całego społeczeństwa o jego uwolnienie. Składał ze swej nieobecności świadomą ofiarę za odrodzenie Polski.
26 sierpnia milionowa rzesza przybyła na Jasną Górę, by złożyć Śluby Narodu. Ksiądz Prymas na uroczystą Sumę przysłał z Komańczy hostię mszalną. Na Szczycie Jasnej Góry stał pusty fotel z herbem Prymasa Polski i bukietem biało-czerwonych róż. Ja tego nie widziałam. Wiedząc, że Ojciec tego wielkiego dnia nie może być sam, uczyniłam wszystko, aby znaleźć się przy nim w Komańczy. Wiozłam do Ojca cały program uroczystości jasnogórskich z dokładnymi godzinami oraz hostię z Jasnej Góry do prymasowskiej Mszy św. Ojcowie paulini prosili, aby Ojciec w tym dniu rozpoczął Mszę św. na 10 minut przed Sumą Jasnogórską (godz. 11.00), a potem po niej – jako pierwszy – odczytał tekst Ślubów. Tak też się stało. Dlaczego jechałam do Komańczy sama, a nie z Janką Michalską, która towarzyszyła mi wiosną? Tak zdecydował ojciec generał Wrzalik. Postanowił, że ja pojadę przed dniem Ślubów, aby zawieźć Ojcu wszystkie informacje na ten dzień, a Janka wyjedzie 26 sierpnia wieczorem, aby Ojcu zdać dokładną relację, co stało się na Jasnej Górze. Janka jednak nie dojechała. Tłumy wypełniały plac jasnogórski i ulice w Częstochowie tak, że nie przedostała się na czas do dworca. A już na drugi dzień kończyła się przepustka.
Byłam więc w Komańczy uczestnikiem prymasowskiej Mszy św., a potem w pokoju, przed wielkim obrazem Matki Bożej Częstochowskiej jako lud Boży odpowiadałam: „Królowo Polski – przyrzekamy”, gdy Ojciec czytał tekst. W warunkach więziennych nie mógł tego Ojciec uczynić w kaplicy, w obecności sióstr i ludzi. Wobec tego – wierzę, że z woli Maryi – byłam Jej ambasadorem z Jasnej Góry.
Na drugi dzień rano Ojciec mi powiedział: „Jakiś ogromny ciężar, który gniótł mnie przez kilka ostatnich lat, spadł mi z ramion i z serca”. Powiedziałam wówczas Ojcu przy pożegnaniu: „Ojcze, niedługo będziesz całkowicie wolny. Najpóźniej w październiku wyjdziesz z więzienia. Taki zrobiłyśmy układ z Matką Bożą”. Ojciec wysłuchał tego w milczeniu. Po moim wyjeździe Ojciec napisał obszerny List do kapłanów o Ślubach Narodu i ich konsekwencjach. Napisał m.in.: „Ten lud zaświadczył, że Królowa Polski jest najbardziej popularną postacią w życiu Narodu. Okazało się, że oddziaływanie Jasnej Góry na życie Narodu nie da się sprowadzić do płytkiej dewocji. Okazało się, że Jasna Góra jest wewnętrznym spoidłem życia polskiego, jest siłą, która chwyta głęboko za serce i trzyma cały Naród w pokorze i mocnej postawie wierności Bogu, Kościołowi i jego hierarchii”.
26 października 1956 r., równo w dwa miesiące po złożeniu Ślubów Narodu, Prymas Polski został zwolniony z więzienia. W kilka dni po powrocie do Warszawy przybył na Jasną Górę. Tam wypowiedział Matce Bożej swoją wdzięczność. Jasnogórskie Śluby stały się programem moralnego odrodzenia Narodu, podjętym przez cały Kościół w Polsce: przez biskupów, kapłanów i lud Boży. Program ten nazwany został: „Wielka Nowenna przed Tysiącleciem Chrztu Polski”. O Ślubach, które Ksiądz Prymas napisał w Komańczy, sam mówił m.in.: „Zapaliłem Wam pochodnię Jasnogórskich Ślubów na górach wysokich osobno (…). Powstały one wśród gór, w odosobnieniu mego więzienia (…). Ogromny program pracy w nich zawarty, nie tylko w górach jest zrodzony, ale w górę prowadzi. (…). Mamy przecież podnieść całą Polskę wzwyż! Musimy mówić naszemu Narodowi: Sursum corda! W górę serca!…”.
I oto w dniu 26 sierpnia 2003 r., w rocznicę tych wielkich, prymasowskich dokonań, stańmy wszyscy – choćby duchem – na Jasnej Górze Zwycięstwa i ponówmy z całą żarliwością serca Jasnogórskie Śluby Narodu.
Błogosławione piersi, które noszą znak Maryi (cytuję z pamięci) - powiedział kard. Stefan Wyszyński 16 lipca 1970 roku do zebranych na Mszy świętej ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. Słowa te nie były związane tylko z okolicznością liturgii święta; były wyrazem osobistej praktyki i głębokiej czci dla znaków Maryi w życiu osobistym.
Cześć ta wypowiadała się przede wszystkim przez kult Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze jako wizerunku Królowej Polski, tej, która "dana jest jako pomoc ku obronie Narodu naszego. Miłość do Jasnogórskiej Królowej Polski wyniósł Ksiądz Prymas Wyszyński z domu rodzinnego, a pogłębił przez swoje bogate doświadczenie wiary.
Oddając się Matce Bożej Prymas Tysiąclecia pragnął czynić wszystko z Nią, w Niej i przez Nią, a wyrazem tego zanurzenia się w Jej obecność był u niego znak Maryi Jasnogórskiej w życiu i posługiwaniu.
A więc:
- Jasna Góra jako miejsce nieustannego dążenia i modlitwy organizowanej w Narodzie za wolność Kościoła w Polsce i w świecie.
- Maryja Jasnogórska, bez koron i ozdobnych sukni, w herbie prymasowskim, o którym mówił: "To nie ozdoba - to program!
- Kopia oblicza Maryi Jasnogórskiej, z którą się nie rozstawał. Zabierał ją w każdą podróż jako osobistą "tarczę i obronę, jak śpiewamy w jednej z pieśni maryjnych. Tak bardzo ufał w Jej pomoc, że podróżował bez żadnej innej zewnętrznej ochrony, zdany tylko na Boga.
- Pierścień biskupi z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, otrzymany w darze z Jasnej Góry w 1962 roku.
- Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej na krzyżu biskupim i zawołanie: "Soli Deo - per Mariam!" (Bogu samemu - przez Maryję) w pieczęci gnieźnieńskiej Prymasa Polski.
Przedmioty ozdobione wizerunkiem Jasnogórskiej Pani Ksiądz Prymas otrzymywał w darze od tych, którzy wczuwali się w jego intencje i rozumieli jego zawierzenie Maryi. Przyjmował te dary z wdzięcznością jako dary łaski i znaki błogosławionej obecności przy nim Najlepszej Matki - tak jak tego pragnął w dniu prymicyjnej Mszy świętej na Jasnej Górze w 1924 roku. "Pojechałem na Jasną Górę - mówił - aby mieć Matkę, aby stanęła przy każdej mojej Mszy świętej jak stanęła przy Chrystusie na Kalwarii (Człowiek wielkiej miary, Warszawa 1984, s. 24). A kiedy indziej powiedział, rozpamiętując swoje wczesne sieroctwo: "Przyjechałem na Jasną Górę, aby mieć Matkę, która nie umiera.
Taka była praktyka Prymasa Polski. Jak była owocna, wiemy. Zwyciężał z Maryją i w Jej imię. Dzięki Jej pomocy uratował Wiarę Narodu i Kościół w Polsce.
My też walczymy w naszym życiu osobistym i społecznym, i wyglądamy pomocy. Warto więc zastanowić się, czy chodzimy z błogosławionym znakiem Maryi. Obraz Matki Bożej w domu - obok Krzyża Chrystusowego, medalik Niepokalanej czy szkaplerz na piersiach, Apel Jasnogórski jako modlitwa wieczorna, cześć Matki Bożej w soboty, odmawianie Różańca - są to obyczaje i modlitwy, znaki maryjne, które mocno tkwią w polskiej tradycji religijnej, a praktykowane pobożnie przynoszą wielkie owoce.
Trzeba sięgać po pomoc Matki Bożej. Nieraz się ludzie dziwią: jak to jest, że u jednych życie jest pełne problemów nie do rozwikłania, inni zaś zawsze znajdują wyjście. Gdy spojrzymy głębiej w ich obyczaje, często dostrzegamy, że ci pierwsi skazują się na własne siły i własną bezradność, drudzy w wytrwałej modlitwie upraszają wstawiennictwo Maryi i przez nie skuteczną pomoc Bożej Opatrzności.
Tylko pancerna szyba założona w 1986 roku przez Ojców Paulinów uchroniła Cudowny Obraz Królowej Polski na Jasnej Górze przed zniszczeniem.
Było to w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Po zakończeniu Mszy św. o godz. 7.45, kiedy prezbiterium opuszczali kapłani miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. 58-letni zamachowiec sforsował ogrodzenie i wtargnął do prezbiterium, ciskając kolejno dwa naczynia z nitroglicerynową czarną farbą. Celem było oblicze Matki Bożej i Dzieciątka Jezus. Posłużył się konstrukcją wykonaną z żarówek. Farba rozlała się na ołtarz. Rozbryznęła się na obramowania Obrazu, na berło i jabłko - insygnia królewskie naszej Matki, na różę, serce i różaniec - wota bł. Jana Pawła II, na ołtarz, tabernakulum, na dywany wokół ołtarza. Na szybie zabezpieczającej obraz zostały zarysowania.
Zabezpieczenie Obrazu w postaci kuloodpornej szyby i błyskawiczna reakcja straży jasnogórskiej ocaliły Cudowną Ikonę przed zniszczeniem. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Sprawca zbezczeszczenia Cudownego Obrazu (mieszkaniec Świdnicy) przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia, ale nie wykazał żadnej skruchy. Nie są znane powody, dla których targnął się na jedną z najdroższych dla Polaków świętości, ale nie ma wątpliwości, że ów złoczyńca jest ofiarą skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej.
Bezpośrednio po zdarzeniu głos zabrał ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W komunikacie zamieszczonym na stronach diecezji wskazał, że wszelkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach na terenie archidiecezji, to skutek trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki. Są w nią bezpośrednio zaangażowane konkretne ugrupowania polityczne i koncerny medialne. Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących tak naszym miastem, jak i Ojczyzną. Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami - napisał hierarcha.
Tego dnia wierni wychodzili z kaplicy ze łzami w oczach. Na kilka godzin kaplica Cudownego Obrazu musiała zostać zamknięta. Ludzie, do których docierały informacje o akcie świętokradztwa, klęczeli przed jej zamkniętymi drzwiami.