Jesteśmy Koroną Maryi

Powyższe zdjęcie przedstawia fragment mozaiki "Selfie dla Maryi" wykonanej z nadesłanych zdjęć pielgrzymów, którzy przez Internet nadsyłali swoje zdjęcia rodzinne, czy indywidualne i duchowe dary – w sumie wpłynęło ich 14 tys. Ze zdjęć nadesłanych drogą elektroniczną powstała Mozaika Obrazu Matki Bożej. Wymiary Mozaiki to 5,65 m. wysokości, a szerokości 4,20 m. Została umieszczona na murach bastionu Potockich od strony Błoń Jasnogórskich.Jest to dar dla Matki Bożej w roku Jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu.

Celem inicjatyw duszpasterskich Jubileuszu 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej było zaproszenie Polaków (i nie tylko), abyśmy z dnia na dzień przez staranie o nawrócenie stawali się Żywą Koroną Maryi. Paulini zapraszali do składania Maryi duchowych darów. Poprzez Inicjatywę „Żywa Korona Maryi” na Jasną Górę do dziś wpłynęło 20 259 zdjęć rodzinnych, indywidualnych, szkolnych, wspólnotowych. Za każdym z tych zdjęć kryje się konkretny duchowy dar dla Maryi.

Internetowa wersja mozaiki "Selfie dla Maryi" zobacz... | Strona główna mozaiki "Żywa Korona Maryi" zobacz...

Spis treści

1. Zamach na Królową Polski

2. Historia Cudownego Wizerunku

3. Obraz Matki Bożej Częstochowskiej (historia)

4. Wielki czciciel Matki Bożej Częstochowskiej

5. Akty ślubowań i zawierzenia Maryi Jasnogórskiej

a. Śluby króla Jana Kazimierza

b. Akt poświęcenia się narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi

c. Jasnogórskie Śluby narodu Polskiego

Zamach na Królową Polski

Tylko pancerna szyba założona w 1986 roku przez Ojców Paulinów uchroniła Cudowny Obraz Królowej Polski na Jasnej Górze przed zniszczeniem.

Było to w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Po zakończeniu Mszy św. o godz. 7.45, kiedy prezbiterium opuszczali kapłani miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. 58-letni zamachowiec sforsował ogrodzenie i wtargnął do prezbiterium, ciskając kolejno dwa naczynia z nitroglicerynową czarną farbą. Celem było oblicze Matki Bożej i Dzieciątka Jezus. Posłużył się konstrukcją wykonaną z żarówek. Farba rozlała się na ołtarz. Rozbryznęła się na obramowania Obrazu, na berło i jabłko - insygnia królewskie naszej Matki, na różę, serce i różaniec - wota bł. Jana Pawła II, na ołtarz, tabernakulum, na dywany wokół ołtarza. Na szybie zabezpieczającej obraz zostały zarysowania.

Zabezpieczenie Obrazu w postaci kuloodpornej szyby i błyskawiczna reakcja straży jasnogórskiej ocaliły Cudowną Ikonę przed zniszczeniem. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Sprawca zbezczeszczenia Cudownego Obrazu (mieszkaniec Świdnicy) przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia, ale nie wykazał żadnej skruchy. Nie są znane powody, dla których targnął się na jedną z najdroższych dla Polaków świętości, ale nie ma wątpliwości, że ów złoczyńca jest ofiarą skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej.

Bezpośrednio po zdarzeniu głos zabrał ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W komunikacie zamieszczonym na stronach diecezji wskazał, że wszelkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach na terenie archidiecezji, to skutek trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki. Są w nią bezpośrednio zaangażowane konkretne ugrupowania polityczne i koncerny medialne. Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących tak naszym miastem, jak i Ojczyzną. Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami - napisał hierarcha.

Tego dnia wierni wychodzili z kaplicy ze łzami w oczach. Na kilka godzin kaplica Cudownego Obrazu musiała zostać zamknięta. Ludzie, do których docierały informacje o akcie świętokradztwa, klęczeli przed jej zamkniętymi drzwiami.  (do góry)

Historia Cudownego Wizerunku

Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej prawdopodobnie pochodzi z Konstantynopola, skąd przez Ruś trafił do Polski. Tradycja przypisuje jego autorstwo św. Łukaszowi Ewangeliście, który miał namalować Obraz na desce stołu używanego przez Świętą Rodzinę z Nazaretu. W 1382 roku książę Władysław Opolczyk ufundował na Jasnej Górze klasztor Ojców Paulinów i podarował im Ikonę Bogurodzicy.

Obraz Matki Bożej słynący łaskami od początku był otoczony pobożnością i czcią nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Otrzymane przez wiernych łaski były przypieczętowywane licznymi wotami. Kilkakrotnie Obraz znalazł się w niebezpieczeństwie. Pierwsza jego profanacja miała miejsce w 1430 r. w czasie Świąt Wielkiej Nocy. Podczas napadu na Jasną Górę zamordowano kilku ojców paulinów, a napastnicy skradli z Obrazu Matki Bożej dziękczynne wota, przecięli twarz Maryi szablami, pozostawiając widoczne do dziś dwie rysy. Na szyi Bogurodzicy pozostało sześć cięć. Zniszczony wizerunek został odrestaurowany w Krakowie i w 1434 r. na polecenie Władysława Jagiełły w uroczystej procesji przeniesiony z Krakowa na Jasną Górę.

Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Jasnej Góry była obrona w czasie potopu szwedzkiego. W oblężeniu, które trwało od 18 listopada do 27 grudnia 1655 r., wojska najeźdźców poniosły dotkliwą klęskę. Po cudownym zwycięstwie Matki Bożej 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz złożył uroczyste ślubowanie w katedrze lwowskiej, oddając Rzeczpospolitą pod władzę Matki Bożej. W przygotowanym na tę okoliczność specjalnym akcie ogłoszono wybór Maryi Panny Królową i opiekunką wszystkich ziem polskich. 8 września 1717 r. na Jasnej Górze odbyła się uroczystość koronacji Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Niestety niespełna 200 lat później, w październiku 1909 r., dwie korony zdobiące obraz zostały skradzione. Wówczas Papież Pius X ofiarował Maryi nowe korony. Powtórna koronacja łaskami słynącego wizerunku odbyła się 22 maja 1910 roku. Pół wieku późnej, 3 maja 1966 r., z okazji tysiąclecia chrześcijaństwa Prymas Polski ks. kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski ks. abp Karol Wojtyła ozdobili Obraz koronami milenijnymi. (do góry)

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej

Kult Maryji w Jej jasnogórskim Wizerunku od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w życiu Kościoła i naszego Narodu. Dzień 26 sierpnia, poświęcony czci Bogurodzicy obecnej w jasnogórskim Obrazie, odsłania głęboką symbolikę biblijną związaną z motywem góry. Nawiązuje bowiem do świętych gór, na których dokonywała się epifania Boga. Każda święta góra ukazuje horyzont zbawienia w perspektywie eschatologicznej. Pozwala dostrzec życie ludzkie w nadprzyrodzonych wymiarach. Jasna Góra poprzez tajemnicę cudownego Obrazu bez wątpienia wpisuje się w ten realizm świętych miejsc, w których pielgrzymi odnajdują nadprzyrodzony sens życia, doświadczając Bożej łaski i miłosierdzia.

Obraz Jasnogórski, przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem na lewym ramieniu, stanowi typ ikonograficzny o nazwie Hodegetria, co oznacza Przewodniczkę, czyli Tę, która prowadzi. Pierwowzorem dla takiego sposobu plastycznego ukazywania prawd wiary była ikona umieszczona na jednej z bram w Konstantynopolu, noszącej nazwę Bramy Przewodników, zaś Najświętszą Maryję Pannę w tym obrazie czczono na Wschodzie jako Gwiazdę Przewodnią.

Wizerunek, o którym mowa, namalowany jest techniką temperową na desce lipowej o wysokości 121,8 cm i szerokości 81,3 cm. Zawiera duże, wypukłe nimby okalające głowy Matki Bożej i Dzieciątka Jezus, uzyskane przez pogłębienie powierzchni tablicy. Granatowy płaszcz i suknie Maryi zdobią stylizowane lilie andegaweńskie, zaś nad Jej czołem widnieje sześcioramienna gwiazda. Suknia Dzieciątka, koloru karminowego, pokryta jest złocistymi rozetami, ułożonymi z trójliści i rozwiniętych lilii. Dziecię Jezus prawą rączkę podnosi w geście nauczania, lewą natomiast podtrzymuje księgę Ewangelii. Tło Obrazu jest bladoniebieskie o lekko zielonkawym odcieniu. Całość kompozycji malarskiej przedstawia Bogarodzicę - jak wspaniale zauważył to XV-wieczny kronikarz Jan Długosz w słynnym Liber Beneficiorum o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną pobożnością - jakbyś na żywą patrzył. W 1717 roku dzięki życzliwości Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza samego Klemensa XI, Obraz został ozdobiony koronami papieskimi. Było to wydarzenie bez precedensu, gdyż do tej pory zwyczaj koronacji cudownych wizerunków praktykowany był tylko na terenie Italii. Z czasem dokonano rekoronacji - w roku 1910 i 1966. Od drugiej połowy XVII wieku przyjął się zwyczaj ozdabiania Obrazu sukienkami, z których każda stanowi przepiękny zestaw drogocennych klejnotów.

Mimo iż zdania historyków sztuki i konserwatorów na temat pochodzenia Obrazu nadal są podzielone, to jednak nic nie jest w stanie przysłonić wdzięku, jaki wyraża czcigodna tradycja przekazująca historię Obrazu w słynnym Translatio... Jest to XV-wieczny odpis najstarszego rękopisu, powstałego między rokiem 1393 a 1430. Wedle tej relacji, Obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę. Powstał na desce stołu, przy którym modliła się i spożywała posiłki Najświętsza Rodzina. Z czasem został on przeniesiony przez cesarzową św. Helenę z Jerozolimy do Konstantynopola, a następnie trafił na Ruś. Pełniący służbę w armii cesarskiej książę ruski Lew otrzymał go w darze od cesarza Konstantyna. Już wtedy Obraz zasłynął licznymi cudami. Gdy nadszedł czas walk prowadzonych na Rusi przez Kazimierza Wielkiego, a następnie przez jego wuja - Ludwika Węgierskiego, Obraz ukryto na zamku w Bełzie. Odnalazł go tam książę opolski Władysław Piast, którego król Ludwik ustanowił w 1372 roku namiestnikiem Rusi Halickiej, zdobytej niegdyś przez Kazimierza Wielkiego dla Polski.

Władysław Opolczyk za sprawą cudownego Obrazu doświadczył szczególnej łaski, kiedy prosił Maryję o pomoc podczas oblężenia Bełza przez wojska litewskie i tatarskie. Jedna ze strzał wypuszczona przez Tatarów zraniła szyję Matki Bożej na Wizerunku. Po tym wypadku padł strach na oblegających, otoczyła ich mgła, a książę, wykorzystując sposobność, odniósł nad nimi zwycięstwo.

Gdy Opolczyk wracał do swoich posiadłości na Śląsku, postanowił zabrać ze sobą cudowny Wizerunek. Załadowano więc Obraz na wóz i chciano udać się w drogę, ale konie nie mogły ruszyć z miejsca. Książę kazał powiększyć zaprzęg, ale i to nie pomogło. Wtedy ukląkł i złożył ślubowanie, że jeśli przewiezie Obraz na wybrane miejsce, to wybuduje tam kościół, umieści w nim cudowny Wizerunek oraz ufunduje klasztor, w którym osadzi paulinów - dobrze znanych mu z pobytu na Węgrzech. Gdy powstał z modlitwy, konie bez trudu ruszyły, docierając z Obrazem aż do miejscowości zwanej Jasną Górą w pobliżu Częstochowy. Tutaj, zgodnie ze złożonym ślubem, powiększył istniejący już drewniany kościół i wybudował przy nim klasztor, do którego sprowadził zakonników paulińskich.

Na dokumencie z aktem fundacji Jasnej Góry, sygnowanym przez Opolczyka , widnieje rok 1382. Pergaminowy oryginał zapisu starannie przechowywany jest do dziś w bibliotece klasztornej. Tak oto rozpoczęło się królowanie Najświętszej Maryi Panny na polskiej ziemi. Niespełna po trzech wiekach jeden z kronikarzy paulińskich, o. Andrzej Eggerer, zanotował w Fragmen Panis..., iż miejsce to słusznie otrzymało miano 'Jasnej Góry' z racji wielkiej liczby cudów, pobożności pątników, dużej ilości braci paulinów i splendoru architektury. Biskupi polscy nadali temu miejscu nazwę pochwalną 'Góra Zwycięstwa' z powodu świetnego triumfu nad 12 tysiącami Szwedów, usiłujących zdobyć 'Wieżę Dawidową'. Zwycięstwo odniósł o. Augustyn Kordecki, przełożony prowincji, z tamtejszymi ojcami, a raczej Ona sama, Ta, która się zowie: 'Groźna jak zbrojne zastępy' (Pnp 6, 10).

Od początku w Konstantynopolu, na Rusi i w Częstochowie Bóg udzielał za pośrednictwem Obrazu Bogarodzicy nadzwyczajnych łask. Zapisywano je w kronikach. Najwięcej cudów dotyczy uzdrowień, sporo - uratowania od wypadków lub na polu bitwy, w sytuacjach grożących śmiercią, uwolnień z więzień lub niewoli. Jest nawet ponad 30 opisów wskrzeszeń zmarłych. Jeden z nich namalowano na obrazie, który znajduje się przy wejściu do zakrystii. Około 1523 roku rzeźnik Marcin z Lubińca na Śląsku przywiózł na wozie martwą żonę i dwoje małych dzieci. Dzieci zginęły w tragicznym wypadku. Matka natomiast umarła na skutek pobicia przez męża, który na wiadomość o śmierci dzieci wpadł w szał. Skruszony morderca nie śmiał wejść do kościoła, lecz błagał zakonników i pielgrzymów o wstawiennictwo u Maryi. I nie zawiódł się, ufając miłosierdziu Bogarodzicy. Wszyscy zgromadzeni ujrzeli zdumiewający cud - w jednej chwili trzy osoby ożyły.

Cenne wota, jakie składali pielgrzymi na Jasnej Górze, ściągnęły rozbójników, którzy dokonali świętokradczego czynu. Wymordowali zakonników i ukradli obraz, lecz nie zdołali wywieźć go daleko. W miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się kościół św. Barbary i cudowne źródło, konie stanęły i pomimo smagania batami nie chciały iść dalej. Wtedy rozwścieczony bandyta dwukrotnie ciął mieczem oblicze Maryi. Zbrodniarze zostali natychmiast ukarani przez Boga. Staraniem króla Władysława Jagiełły, pęknięty na trzy części Cudowny Wizerunek został naprawiony, lecz rys na obliczu Maryi nie dało się zamalować. Król i cały Naród, wstrząśnięty zniewagą jaką wyrządzono Matce Bożej, składał wynagrodzenie poprzez pielgrzymki i nabożeństwa pokutne. Od tej pory Jasna Góra stała się sanktuarium narodowym otaczanym troskliwą opieką przez władców polskich.

Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej jest najstarszym w Polsce wizerunkiem maryjnym ozdobionym papieskimi koronami. Prośbę ojców paulinów, którzy od stuleci opiekują się Jasną Górą, poparł król polski August II Sas. Korony ufundowane przez króla przyozdobiono dodatkowymi klejnotami z klasztornego skarbca. Wkładał je uroczyście - oczywiście za zgodą papieża - biskup chełmiński Andrzej Jan Szembek dnia 8 września 1717 roku. Uroczystości koronacyjne trwały osiem dni.

W 1909 roku dokonano grabieży koron, perłowej sukni i cennych wotów z Obrazu Jasnogórskiego. Biskupi we wszystkich zaborach zarządzili nabożeństwa pokutne. Papież Pius X ofiarował nowe korony i wyznaczył na koronatora biskupa kujawsko-kaliskiego Stanisława Zdzitowieckiego, do którego wtedy należała Częstochowa. Uroczystości koronacyjne odbyły się 22 maja 1910 roku. Wziął w nich udział sługa Boży arcybiskup Józef Bilczewski ze Lwowa, 4 biskupów, 500 kapłanów i około 300 tysięcy wiernych. A trzeba pamiętać, że zaborcy utrudniali przemieszczanie się rodaków.

Przypomnijmy owe symboliczne daty: Wizerunek Matki Boskiej Jasnogórskiej został ukoronowany papieskim diademem w pół wieku przed I rozbiorem Polski, zaś rekoronacja miała miejsce tuż przed I wojną światową (1910), w 500-lecie zwycięstwa pod Grunwaldem, kiedy w pobliskim Krakowie Ignacy Paderewski, światowej sławy pianista i kompozytor, ufundował słynny Pomnik Grunwaldzki. Widać, jak Pani Jasnogórska towarzyszy naszym dziejom dumnym i chmurnym.

Tradycja o pochodzeniu Obrazu, którą niełatwo udokumentować, i fakty piszące jego historię, wypełnioną nade wszystko dziejami Jasnej Góry układają się w pewną harmonijną całość, potwierdzając niezwykłość obecności Bogurodzicy w tym miejscu. W jego zaciszu słychać bowiem bicie serca Kościoła i serca Ojczyzny. Realizm tej obecności lapidarnie wyrażają papieskie słowa wypowiedziane na Jasnej Górze 1979 roku i powtórzone raz jeszcze w roku 1997. Jan Paweł II uświadomił nam wszystkim, że Jasna Góra to sanktuarium narodu, konfesjonał i ołtarz - miejsce duchowej przemiany, nawrócenia i odnowy życia Polaków. Tutaj właśnie można usłyszeć echo życia całego Narodu w sercu Matki i Królowej, która po swojemu kształtuje dziejowe procesy na naszej polskiej ziemi.

Można powtórzyć za Janem Pawłem II, iż Wizerunek ten streszcza w sobie macierzyńską obecność Maryi w życiu Kościoła i Ojczyzny. Bogurodzica niejako przemawia tym cudownym Obrazem, aby w swoim sercu otworzyć źródło nieprzeliczonych łask dla wszystkich, którzy Ją błagają o wstawiennictwo u Boga. Przemawia też tym cudownym Obrazem Naród Polski. Obraz Bogurodzicy z Jasnej Góry jest słowem Narodu o jego duchowej jedności, której nie zdołały rozbić i zniszczyć nawet takie nieszczęścia, jak rozbiory, okupacja hitlerowska czy marksistowskie zniewolenie. Kiedy dziś stajemy w obliczu kolejnych wyzwań i niebezpieczeństw, może nawet groźniejszych niż poprzednie, cały Naród z ufnością spogląda w kierunku Tej, co Jasnej broni Częstochowy, by doświadczając Jej orędownictwa - powiedzieć przyszłym pokoleniom, że Bóg jest naszym Bogiem na wieki (por. Ps 48, 14-15).

Jasnogórska Pani zawsze staje się natchnieniem dla Polski, Gwiazdą Przewodnią i Bramą, którą w ciągu wieków przechodzą całe pokolenia, by spotkać się z Chrystusem. Na Jasną Górę spragnionych spotkania z Jezusem pielgrzymów przyprowadza wszakże Ona - Jego Matka. Jej przenikliwe, a zarazem pełne łagodności spojrzenie kruszy zatwardziałe serca grzeszników, podnosi na duchu przygnębionych cierpieniem, uzdrawia chorych, umacnia słabych, daje siłę do wytrwania w przeciwnościach, pobudza do odwagi w walce o sprawiedliwość.

Pani o zranionym obliczu nie przestaje budzić nadziei na lepszą przyszłość Ojczyzny. U Jej stóp dokonują się najważniejsze akty kościelne, zwłaszcza od chwili, gdy z Matką Bożą Częstochowską został złączony kult Matki Kościoła. Od aktów ściśle kościelnych nie sposób oddzielić ważnych wydarzeń narodowych, patriotycznych, społecznych, jak również wszelkich doniosłych inicjatyw dotyczących życia Narodu, którego Jasnogórska Pani jest przecież Królową. (do góry)

Wielki czciciel Matki Bożej Częstochowskiej

"Błogosławione piersi, które noszą znak Maryi (cytuję z pamięci) - powiedział kard. Stefan Wyszyński 16 lipca 1970 roku do zebranych na Mszy świętej ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. Słowa te nie były związane tylko z okolicznością liturgii święta; były wyrazem osobistej praktyki i głębokiej czci dla znaków Maryi w życiu osobistym.

Cześć ta wypowiadała się przede wszystkim przez kult Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze jako wizerunku Królowej Polski, tej, która "dana jest jako pomoc ku obronie Narodu naszego. Miłość do Jasnogórskiej Królowej Polski wyniósł Ksiądz Prymas Wyszyński z domu rodzinnego, a pogłębił przez swoje bogate doświadczenie wiary.

Oddając się Matce Bożej Prymas Tysiąclecia pragnął czynić wszystko z Nią, w Niej i przez Nią, a wyrazem tego zanurzenia się w Jej obecność był u niego znak Maryi Jasnogórskiej w życiu i posługiwaniu.

A więc:

- Jasna Góra jako miejsce nieustannego dążenia i modlitwy organizowanej w Narodzie za wolność Kościoła w Polsce i w świecie.

- Maryja Jasnogórska, bez koron i ozdobnych sukni, w herbie prymasowskim, o którym mówił: "To nie ozdoba - to program!

- Kopia oblicza Maryi Jasnogórskiej, z którą się nie rozstawał. Zabierał ją w każdą podróż jako osobistą "tarczę i obronę, jak śpiewamy w jednej z pieśni maryjnych. Tak bardzo ufał w Jej pomoc, że podróżował bez żadnej innej zewnętrznej ochrony, zdany tylko na Boga.

- Pierścień biskupi z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, otrzymany w darze z Jasnej Góry w 1962 roku.

- Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej na krzyżu biskupim i zawołanie: "Soli Deo - per Mariam!" (Bogu samemu - przez Maryję) w pieczęci gnieźnieńskiej Prymasa Polski.

Przedmioty ozdobione wizerunkiem Jasnogórskiej Pani Ksiądz Prymas otrzymywał w darze od tych, którzy wczuwali się w jego intencje i rozumieli jego zawierzenie Maryi. Przyjmował te dary z wdzięcznością jako dary łaski i znaki błogosławionej obecności przy nim Najlepszej Matki - tak jak tego pragnął w dniu prymicyjnej Mszy świętej na Jasnej Górze w 1924 roku. "Pojechałem na Jasną Górę - mówił - aby mieć Matkę, aby stanęła przy każdej mojej Mszy świętej jak stanęła przy Chrystusie na Kalwarii (Człowiek wielkiej miary, Warszawa 1984, s. 24). A kiedy indziej powiedział, rozpamiętując swoje wczesne sieroctwo: "Przyjechałem na Jasną Górę, aby mieć Matkę, która nie umiera.

Taka była praktyka Prymasa Polski. Jak była owocna, wiemy. Zwyciężał z Maryją i w Jej imię. Dzięki Jej pomocy uratował Wiarę Narodu i Kościół w Polsce.

My też walczymy w naszym życiu osobistym i społecznym, i wyglądamy pomocy. Warto więc zastanowić się, czy chodzimy z błogosławionym znakiem Maryi. Obraz Matki Bożej w domu - obok Krzyża Chrystusowego, medalik Niepokalanej czy szkaplerz na piersiach, Apel Jasnogórski jako modlitwa wieczorna, cześć Matki Bożej w soboty, odmawianie Różańca - są to obyczaje i modlitwy, znaki maryjne, które mocno tkwią w polskiej tradycji religijnej, a praktykowane pobożnie przynoszą wielkie owoce.

Trzeba sięgać po pomoc Matki Bożej. Nieraz się ludzie dziwią: jak to jest, że u jednych życie jest pełne problemów nie do rozwikłania, inni zaś zawsze znajdują wyjście. Gdy spojrzymy głębiej w ich obyczaje, często dostrzegamy, że ci pierwsi skazują się na własne siły i własną bezradność, drudzy w wytrwałej modlitwie upraszają wstawiennictwo Maryi i przez nie skuteczną pomoc Bożej Opatrzności. (początek)

Akty ślubowań i zawierzenia Maryi Jasnogórskiej

Przywiązanie Polaków do Maryi jako Matki i Królowej przybierało bogate formy wyrazu zarówno w pobożności prywatnej, jak i wspólnotowej Kościoła w Polsce. Wszystkie akty zawierzenia odwołują się do doświadczenia przebytej drogi wiary i są wyrazem zaufania do Matki Bożej, która nigdy nie opuściła swojego Narodu. Obejmują one wymiar eklezjalny i społeczny. Pozostają zakorzenione w uniwersalnym charakterze oddania Matce Bożej.

Trudne sytuacje, które przeżywała nasza Ojczyzna, skłaniają niejako Naród Polski do składania aktów oddania i zawierzenia Matce Bożej. Były one wyrazem maryjnej drogi Kościoła w Polsce, który coraz to nowymi aktami wpisywał się w Serce Matki, jak powiedział ks. kard. Karol Wojtyła na Jasnej Górze 26 VIII 1973 roku. Akty te były wyrazem świadomości, że sanktuarium jasnogórskie wyrosło w dziejach naszego Narodu na taką rzeczywistość, bez której nie można by wyobrazić sobie dziejów Polski, jak mówił ks. kard. Karol Wojtyła na Jasnej Górze 2 VIII 1969 roku.

Pierwsze oficjalne zaślubiny Rzeczypospolitej z Maryją zrodziły się w trudnym okresie zalewu kraju przez wojska szwedzkie. Król Polski Jan Kazimierz oddał Rzeczpospolitą Matce Bożej, ogłaszając Ją Królową Polski 1 IV 1656 roku. Bezpośrednim motywem ślubów była cudowna obrona Jasnej Góry pod wodzą przeora o. Augustyna Kordeckiego, jego głęboka wiara i cześć dla Matki Bożej oraz niezłomne przekonanie, że walczący nie tylko o swoją wolność, lecz i o swoją wiarę może szczególnie liczyć na Jej opiekę. Ojciec Kordecki, broniąc Jasnej Góry, bronił obecności Chrystusa i Kościoła katolickiego nie tylko w Polsce, ale w ówczesnej Europie. Jego zwycięstwo pokrzyżowało plany stworzenia imperium protestanckiego.

Król i biskupi polscy zebrani na Jasnej Górze 2 VII 1656 roku postanowili, aby nazywała się ona odtąd Górą Zwycięstwa. Mimo że Jan Kazimierz złożył śluby we Lwowie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, w świadomości Polaków utrwaliło się przekonanie, że ikonograficzne przedstawienie Królowej Korony Polskiej stanowi wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej (Częstochowskiej).

W kolejnych aktach ślubowań i zawierzeń Maryi, składanych zarówno w okresie międzywojennym przez różne grupy stanowo-zawodowe, jak i po II wojnie światowej odwoływano się do ślubów Jana Kazimierza. Takim jest Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, złożony na Jasnej Górze 8 IX 1946 roku. Do lwowskich ślubów nawiązują przede wszystkim Śluby Narodu zredagowane przez sługę Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, a wypowiedziane na Jasnej Górze 26 VIII 1956 roku, kiedy przebywał on jeszcze w więzieniu w Komańczy. Stały się one programem odnowy moralno-religijnej Kościoła w Polsce, przygotowującego się do Milenium Chrztu Polski. Nie straciły one swojego znaczenia, będąc polską kartą praw człowieka i Narodu.

Pełniejszy wymiar teologiczny, zmierzający do kształtowania poczucia odpowiedzialności wiernych za Kościół w Polsce i w świecie znalazł wyraz w Akcie Oddania się Maryi w Niewolę Miłości za wolność Kościoła w świecie współczesnym i w Polsce, złożonym 3 V 1966 roku na Jasnej Górze, podczas centralnych obchodów Milenium Chrztu Polski. Jak podkreślił Paweł VI, stanowi on pastoralną realizację nauki Soboru Watykańskiego II o Matce Bożej.

Jan Paweł II w czasie I pielgrzymki na Jasnej Górze w 1979 roku w Akcie oddania Matce Bożej Zawierzenie do Najdalszych Granic Miłości wyznał: Pragnę w dniu dzisiejszym, przybywając na Jasną Górę jako pierwszy papież-pielgrzym, odnowić całe to dziedzictwo zawierzenia, oddania i nadziei, które tu tak wielkodusznie zostało nagromadzone przez moich współbraci w biskupstwie i Rodaków.

Zawierzenie przyjęło nowy kształt po odzyskaniu przez Polskę suwerenności. Modlitwa Kościoła w Polsce, w której zawierza Maryi swoją misję w nowej sytuacji dziejowej - została wypowiedziana przez księdza Prymasa Józefa Glempa na Jasnej Górze 26 VIII 1993 roku w obecności ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy i premier Hanny Suchockiej. Ten nowy akt zawierzenia obejmuje swą treścią wszystkie sfery życia narodowego i kościelnego. Jest on zgodny z długą tradycją ślubowań i zawierzenia Jasnogórskiej Bogarodzicy, które zawierały oddanie Matce Bożej w płaszczyźnie myślenia społecznego i kościelnego.

Odrębny temat stanowią akty zawierzenia Jasnogórskiej Matce Kościoła składane przez Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek na Jasną Górę. Dodajmy, że przez dziesiątki lat po 1958 roku tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu nie można było publikować. Cenzura wyraziła zgodę na publikację w 1977 roku. (początek)

o. prof. Zachariasz Jabłoński OSPPE

Śluby króla Jana Kazimierza

1 kwietnia 1656 r.

Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico! Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.

A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim, nowym a żarliwym pragnieniem poświecenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.

Obiecuje wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie i uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.

Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.

Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał. (początek)

Akt poświęcenia się narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi

8 września 1946 r.

Niepokalana Dziewico, Przeczysta Matko Boga! Jak ongiś po szwedzkim najeździe król Jan Kazimierz obrał Ciebie za Patronkę i Królową Państwa, a Rzeczpospolitą polecił Twojej szczególnej opiece i obronie, tak i my, dzieci Narodu polskiego, stajemy teraz przed Twym tronem z hołdem miłości, serdecznej czci i wdzięczności. Tobie, Twemu Niepokalanemu Sercu, poświęcamy siebie, cały Naród i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, zupełne oddanie oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Twojemu Synowi, a naszemu Odkupicielowi, ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce i prawu, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego Królestwa.

Pani i Królowo nasza, pod Twoją obronę uciekamy się. Otocz rodzinę polską macierzyńska opieką i strzeż jej świętości. Natchnij nadprzyrodzonym duchem pobożności naszą parafię, ochraniaj jej lud od grzechów i nieszczęść, a pasterza umacniaj i uświęcaj Swymi łaskami. Uproś Narodowi polskiemu stałość w wierze, świętość życia i zrozumienie posłannictw. Złącz go w zgodzie i bratniej miłości. Daj polskiej ziemi, przesiąkłej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie, sprawiedliwości i wolności. Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, Natchnieniem i Patronką.

Potężna Wspomożycielko wiernych, otocz płaszczem opieki Papieża oraz Kościół święty. Bądź mu puklerzem w dni prześladowania. Wyjednaj mu światłość i żarliwość apostolską, swobodę i skuteczne działanie. Powstrzymaj zalew bezbożnictwa. Ludom od Kościoła odłączonym wskaż drogę powrotu do jedności z Chrystusową Owczarnią. Okaż niewierzącym słońce prawdy i podbij ich dusze czułością Twego Niepokalanego Serca.

Władna świata Królowo, spojrzyj miłościwym okiem na troski i błędy ludzkiego rodzaju. Wyprowadź go z udręki i bezładu, z nieuczciwości i grzechów. Wyproś narodom szczere i trwałe pojednanie. Wskaż im drogę powrotu do Boga, by na Jego prawie budowali swoje życie. Daj wszystkim trwały pokój, oparty na sprawiedliwości, braterstwie i zaufaniu.

Matko Boga i nasza, przyjmij naszą ofiarę i nasze ślubowanie. Przygarnij wszystkich do Swego Niepokalanego Serca i złącz nas na zawsze z Chrystusem i Jego świętym Królestwem. Amen. (początek)

Jasnogórskie Śluby narodu Polskiego

26 sierpnia 1956 r.

Wielka Boga-Człowieka Matko! Bogurodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo!

Królowo świata i Polski Królowo!

Gdy upływają trzy wieki od radosnego dnia, w którym zostałaś Królową Polski, oto my, dzieci Narodu polskiego i Twoje dzieci, krew z krwi Przodków naszych, stajemy znów przed Tobą, pełni tych samych uczuć miłości i nadziei, jakie ożywiały ongiś Ojców naszych.

My, biskupi polscy i królewskie kapłaństwo, Lud nabyty zbawczą Krwią Syna Twojego, przychodzimy, Maryjo, znów do Tronu Twego, Pośredniczko Łask wszelkich, Matko Miłosierdzia i wszelkiego pocieszenia. Przynosimy do stóp Twoich niepokalanych całe wieki naszej wierności Bogu i Kościołowi Chrystusowemu - wieki wierności szczytnemu posłannictwu Narodu, omytego w wodach Chrztu świętego. Składamy u stóp Twoich siebie samych i wszystko, co mamy: rodziny nasze, świątynie i domostwa, zagony polne i warsztaty pracy, pługi, młoty i pióra, wszystkie wysiłki myśli naszej, drgnienia serc i porywy woli.

Stajemy przed Tobą pełni wdzięczności, żeś była nam Dziewicą Wspomożycielką wśród straszliwych klęsk tylu potopów. Stajemy przed Tobą pełni skruchy, w poczuciu winy, że dotąd nie wykonaliśmy ślubów i przyrzeczeń Ojców naszych. Spojrzyj na nas, Pani Łaskawa, okiem Miłosierdzia Twego i wysłuchaj potężnych głosów, które zgodnym chórem rwą się ku Tobie z głębi serc wielomilionowych zastępów oddanego Ci Ludu Bożego.

Królowo Polski! Odnawiamy dziś śluby Przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i za Królową Narodu polskiego uznajemy. Zarówno siebie samych, jak i wszystkie ziemie polskie i wszystek lud polecamy Twojej szczególnej opiece i obronie. Wzywamy pokornie pomocy i miłosierdzia w walce o dochowanie wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, Kościołowi świętemu i jego Pasterzom, Ojczyźnie naszej świętej, chrześcijańskiej przedniej straży, poświęconej Twojemu Sercu Niepokalanemu i Sercu Syna Twego. Pomnij, Matko Dziewico, przed obliczem Boga, na oddany Tobie Naród, który pragnie nadal pozostać Królestwem Twoim, pod opieką najlepszego Ojca wszystkich narodów ziemi. Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski jako źródła Bożego życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios, dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię - pod przewodem Kościoła katolickiego - do Ojczyzny wiecznej.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

Walczyć będziemy w obronie każdego dziecka i każdej kołyski, równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli zadać śmierć bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne.

Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

Zwierciadło Sprawiedliwości! Wsłuchując się w odwieczne tęsknoty Narodu, przyrzekamy Ci kroczyć za Słońcem Sprawiedliwości, Chrystusem, Bogiem naszym. Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci Narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku.

Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

Królowo Polski! Ponawiamy śluby Ojców naszych i przyrzekamy, że z wielką usilnością umacniać i szerzyć będziemy w sercach naszych i w polskiej ziemi cześć Twoją i nabożeństwo do Ciebie, Bogurodzico Dziewico, wsławiona w tylu świątyniach naszych, a szczególnie w Twej Jasnogórskiej Stolicy. Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt. Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko Dziewico i Panno Wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze przyrzeczenia.

Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!

W wykonaniu tych przyrzeczeń widzimy żywe Wotum Narodu, milsze Ci od granitów i brązów. Niech nas zobowiązują do godnego przygotowania serc naszych na Tysiąclecie Chrześcijaństwa Polski.

W przededniu Tysiąclecia Chrztu Narodu naszego chcemy pamiętać o tym, że Ty pierwsza wyśpiewałaś narodom hymn wyzwolenia z niewoli i grzechu; że Ty pierwsza stanęłaś w obronie maluczkich i łaknących, i okazałaś światu Słońce Sprawiedliwości, Chrystusa, Boga naszego.

Chcemy pamiętać o tym, że Ty jesteś Matką naszej Drogi, Prawdy i Życia, że w Twoim Obliczu Macierzyńskim najpewniej rozpoznajemy Syna Twojego, ku któremu nas wiedziesz niezawodną dłonią.

Przyjm nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed Oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy nasza przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu.

Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny Niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen. (początek)