Papież | Biskup | Proboszcz | Powołania

Biczowanie kapłanów

Wielki Czwartek, 28 marca 2013.

Ojciec Święty Franciszek wzywa wiernych, aby z miłością i modlitwą byli blisko swych kapłanów. To bardzo ważne w obliczu oszczerstw, jakich w ostatnim czasie doświadczają biskupi i księża w Polsce. W naszej Ojczyźnie są ludzie zaprzęgnięci w służbę zła, którzy aby "ograbić wiernych z wiary", najpierw chcą zniszczyć pasterzy, atakując biskupów i księży.

Papież Franciszek. Dobrego kapłana poznaje się po tym, jak namaszczony jest jego lud radością płynącą z Ewangelii. Ludzie nam dziękują, ponieważ czują, że modliliśmy się w odniesieniu do realiów ich życia powszedniego, ich cierpienia, radości, lęków i nadziei. A kiedy czują, że woń Pomazańca – Chrystusa, dociera do nich za naszym pośrednictwem, odczuwają zachętę, aby powierzyć nam to wszystko, co pragną otrzymać od Pana. Kapłan, który mało wychodzi z siebie do innych, który niewiele namaszcza (…), traci to, co najlepsze z naszego ludu, co potrafi ożywić najgłębszą część jego kapłańskiego serca. Ten, kto nie wychodzi z siebie, zamiast być pośrednikiem, staje się stopniowo najemnikiem i zarządcą. Wszyscy znamy różnicę: najemnik i zarządca „otrzymali już swoją zapłatę”, a ponieważ nie narażają swojej skóry i swojego serca, nie otrzymują serdecznego podziękowania wypływającego z serca. Stąd właśnie pochodzi niezadowolenie niektórych księży, którzy w końcu stają się smutnymi księżmi, zamieniają się w pewien rodzaj kolekcjonerów antyków albo nowinek, zamiast być pasterzami pachnącymi jak owce.

Ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Aktualna antyklerykalna nagonka prasowa nie ma na celu oczyszczenia, bo przywołuje prawdziwe lub rzekome fakty sprzed kilkunastu lat i to wcale niebędące przestępstwami, skoro nie były osądzone, ale jest zorganizowaną symfonią nienawiści i strachu wobec inaczej myślących. Dlatego niszczone są pisma, media krytyczne wobec narzuconej linii oficjalnej. Niewygodne Radio Maryja i Telewizja Trwam są od lat bólem i przyczyną intelektualnej niestrawności salonów lansujących modę tak zwanej otwartości i poprawności politycznej. Najbardziej jednak bolesne i niebezpieczne w tym zamieszaniu nie jest to, że seria zorganizowanych napaści krzywdzi konkretnego księdza czy biskupa, ale że nie brak także duchownych, którzy tak uwierzyli w siebie, w swoją „mądrość”, że dołączyli do tych tak zwanych reformatorów Kościoła, dołączyli do wrogów Kościoła i szukają sławy. Dopóki jesteśmy po stronie Boga, jesteśmy bezpieczni. Im głośniejsze będą na nas ataki, pamiętajmy, że Chrystusa też atakowano.

Ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Smutne jest to, że w codziennym życiu naszych mediów prasowych, radiowych czy telewizyjnych, internetowych prawda zaczęła odgrywać wtórną rolę, a liczy się sensacja, duch oszczerstwa i niszczenia sakramentu kapłaństwa, a przez to i Kościoła. Moralizowanie, które nie szuka dobra wspólnego i nie bierze odpowiedzialności za słowa wypowiadane, drukowane, „służy diabelskiemu zamętowi”.

Ks. bp Grzegorz Kaszak, ordynariusz sosnowiecki. Księża są obecnie obrażani w mediach jak nigdy dotąd. Z bolesnym zdziwieniem patrzymy, jak w najróżniejszy i ohydny sposób zadaje się dzisiaj ból kapłanowi. Ileż złośliwych artykułów, paskudnych zdjęć, okładek! Ileż obrzucających nas błotem wypowiedzi w licznych programach telewizyjnych! A wszystko to bardzo często oparte na przypuszczeniach, pomówieniach, plotkach, które nie mają potwierdzenia w dowodach. W czasie ataków nie ulegajmy zniechęceniu, ale jak Chrystus mamy prowadzić swoją misję do końca.